Zdjęcie: Pixabay
13-07-2026 08:35
Trzy filary, na których ma opierać się program nowego rządu w Mołdawii, to uzdrowienie gospodarki, powrót do transparentności oraz reformy oparte na kompetencjach. Jak deklaruje Vasile Tofan, oficjalny już kandydat na stanowisko szefa rządu odejście od dotychczasowej komunikacji i standardowego języka polityki na rzecz otwartego dialogu z obywatelami. W swoim pierwszym publicznym wystąpieniu dał do zrozumienia, że nie zamierza unikać trudnych tematów.
Nominacja ta otwiera nowy rozdział w strukturach wykonawczych państwa, a prezydent Maia Sandu podpisała już stosowny dekret po przeprowadzeniu rozmów z partiami parlamentarnymi. Wniosek o powierzenie misji tworzenia rządu przedłożyła rządząca Partia Akcji i Solidarności. Zgodnie z procedurami konstytucyjnymi kandydat ma teraz niewiele ponad dwa tygodnie na przedstawienie posłom pełnego składu gabinetu oraz planu działań, po czym poddane to zostanie pod głosowanie w parlamencie w celu uzyskania wotum zaufania. Przyszły premier stanowczo odrzucił spekulacje na temat tymczasowości swojego gabinetu, deklarując chęć sprawowania mandatu do końca kadencji i podkreślając, że państwo potrzebuje stabilności, by jak najszybciej zrealizować cel, jakim jest wejście do struktur europejskich.
Tofan wnosi do polityki bogate, międzynarodowe doświadczenie menedżerskie, obejmujące dwudziestoletni staż w obszarze finansów, doradztwa strategicznego oraz inwestycji. Przez ostatnie piętnaście lat był związany z funduszem Horizon Capital, gdzie współzarządzał kapitałem o wartości niemal dwóch miliardów dolarów i nadzorował rozwój licznych przedsiębiorstw w różnych sektorach gospodarki, w tym w branży bankowej, spożywczej czy technologicznej. Wcześniej zbierał szlify w globalnych strukturach doradczych i koncernach w Amsterdamie, pracując nad strategiami rozwoju m.in. dla sektora medycznego w krajach europejskich i afrykańskich. Podczas studiów w Stanach Zjednoczonych założył także własny startup technologiczny zorientowany na zdrowie kobiet, który zyskał miliony użytkowników i został ostatecznie wykupiony przez amerykański holding.
Nowy lider gabinetu poza ojczystym językiem rumuńskim włada również angielskim, holenderskim, francuskim, ukraińskim oraz rosyjskim. W swojej wizji rządzenia zapowiedział radykalne reformy ukierunkowane na lokalną przedsiębiorczość i sektor IT, argumentując, że impuls do rozwoju gospodarczego musi pochodzić bezpośrednio od sektora prywatnego, a nie z biur ministerialnych. W strukturach administracji publicznej zamierza opierać się wyłącznie na pracownikach wykazujących się uczciwością i odwagą w działaniu.