geopolityka • gospodarka • społeczeństwo • kultura • historia • Białoruś • Estonia • Litwa • Łotwa • Mołdawia • Obwód Królewiecki • Ukraina • Trójmorze • Trójkąt Lubelski

Wiadomości

Zdjęcie: Wikipedia

Wizyta Łukaszenki w Moskwie: propaganda i prolongata długów

Andrzej Widera

15-03-2025 09:00


Oficjalną wizytę Łukaszenki w Moskwie można podzielić na dwie części - to co w swoim stylu opowiadał, a mówił jak zwykle różne rzeczy - oraz to co faktycznie ta wizyta przyniosła. I ta druga część jest o wiele skromniejsza od pierwszej. Najważniejsza dla Białorusi informacja dotyczy faktu, że Rada Federacji Rosyjskiej zatwierdziła projekt ustawy o ratyfikacji umowy i protokołu przewidujących odroczenie spłat pożyczek rządowych udzielonych Białorusi.

Rada Federacji zatwierdziła przesunięcie spłat białoruskiego długu na lata 2031-2036. Obejmuje to zarówno podstawowy kapitał, jak i odsetki, które miały być uregulowane w 2024 roku. Decyzja ta została jednogłośnie poparta przez Komisję ds. Międzynarodowych Rady Federacji, a senatorowie przegłosowali ratyfikację odpowiednich dokumentów. Wcześniej podobną decyzję podjęła Duma Państwowa. Łączna wartość odroczonych zobowiązań wynosi 800 milionów dolarów. Co istotne, decyzja ta zapadła tuż przed wystąpieniem Łukaszenki w rosyjskim parlamencie.

Białoruś i Rosja zawarły również porozumienie dotyczące ochrony praw konsumentów, co skutkuje utworzeniem wspólnej rady, w której zasiądą przedstawiciele Ministerstwa Antymonopolowego Białorusi oraz Rospotriebnadzoru po stronie rosyjskiej. Do rady zostaną włączeni również reprezentanci organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną konsumentów. Pierwsze posiedzenie ma odbyć się w maju, a spotkania będą organizowane co najmniej dwa razy w roku.

I tutaj dochodzimy do tego "co Łukaszenka powiedział". W trakcie niemal półtoragodzinnego przemówienia w Radzie Federacji Łukaszenka ogłosił plany budowy nowej elektrowni jądrowej na wschodnich granicach Białorusi. Elektrownia ta miałaby dostarczać energię do obwodu briańskiego oraz „nowych regionów Rosji”, co było jasnym odniesieniem do okupowanych terytoriów Ukrainy. Łukaszenka zaznaczył, że Białoruś jest w stanie samodzielnie przeprowadzić całą inwestycję, z wyjątkiem reaktora i turbiny, które miałyby pochodzić z Rosji. Podkreślił również, że białoruscy specjaliści mają już doświadczenie w tej dziedzinie, pracując nad podobnymi projektami w Turcji i na Węgrzech.

Łukaszenka skomentował również kwestie logistyczne i handlowe. Skarżył się na powolne tempo modernizacji infrastruktury kolejowej prowadzącej do rosyjskich portów, co ogranicza możliwości eksportowe Białorusi. Przypomniał, że jego kraj kupił port w okolicach Petersburga i że jego rozbudowa jest kluczowa dla białoruskiego handlu. Mówił również o konieczności budowy nowych tras kolejowych w kierunku Ust-Ługi i Murmańska, aby usprawnić transport towarów. Dodał, że w kontekście sankcji i ryzyka konfiskaty białoruskich ładunków na Bałtyku rozważane jest ich eskortowanie przez rosyjskie okręty wojenne. „Bez względu na to, jak bardzo nas tu straszą. Rozmawialiśmy z Putinem o groźbach aresztowania ładunków tutaj, na Bałtyku. Mówię, Władimirze Władimirowiczu, pozostało mi tylko jedno: będziemy towarzyszyć okrętami wojennymi. Jak inaczej? Nie zawsze powinniśmy... jeśli zostaliśmy uderzeni w jeden policzek, nadstawiamy drugi." - stwierdził. Do tego wątku jeszcze wrócił później.

W odniesieniu do stosunków białorusko-rosyjskich Łukaszenka po raz kolejny podkreślił, że Białoruś nigdy nie pozwoli na „cios w plecy” Rosji i że ich sojusz pozostaje nienaruszony. Zaznaczył również, że pomimo zarzutów o „wieloaspektowość” polityki zagranicznej, Białoruś konsekwentnie trzyma się kursu strategicznego sojuszu z Rosją. Wyraził też irytację twierdzeniami, że Białoruś jest obciążeniem dla Rosji, podkreślając, że jego kraj posiada wiele zasobów i technologii, które są kluczowe dla rosyjskiej gospodarki. Jako przykład podał rozwój białoruskiej mikroelektroniki, która ma kluczowe znaczenie dla rosyjskiego sektora obronnego.

Łukaszenka odniósł się również do pytania o przyszłość Państwa Związkowego i możliwość włączenia Białorusi do Rosji. Odrzucił taką ewentualność, podkreślając, że dalsza integracja powinna odbywać się stopniowo i bez forsowania zmian administracyjnych. Według niego dotychczasowe działania obu państw w ramach Państwa Związkowego są wystarczające i nie ma potrzeby gwałtownych ruchów w kierunku formalnej unifikacji. Na koniec warto zauważyć, że w czasie spotkania z Walentyną Matwijenko, szefową Rady Federacji, Łukaszenka zasugerował, że obecny premier Turczyn należy do grona osób szkolonych jako nowe pokolenie białoruskich polityków.

Łukaszenka już później, w trakcie wywiadu dla rosyjskiej telewizji, odniósł się również do obaw Zachodu, że Rosja może w ciągu najbliższych pięciu lat zaatakować Europę. Zapewnił, że Moskwa nie ma takich planów, a gdyby było inaczej, to on by o tym wiedział, ponieważ ewentualny atak musiałby przebiegać przez terytorium Białorusi.„Słuchajcie, gdyby planowali, to bym dokładnie wiedział, ponieważ cała operacja (byłaby przez terytorium białoruskie – przyp. red.) – półtora tysiąca kilometrów granicy z państwami bałtyckimi i Polską. Nie mamy takich planów. Kiedyś z Putinem rozmawialiśmy na temat Europejczyków, kiedy zaczęli nas straszyć, że zamkną Bałtyk i Rosja nie będzie mogła handlować przez Bałtyk. Mówię tak w żartach: „Wiesz, Władimir Władimirowicz, będziemy musieli eskortować nasze statki transportowe okrętami”. Pośmialiśmy się, powiedzieliśmy, i to wszystko." - stwierdził Łukaszenka. Tutaj warto wspomnieć, że jak donosi Fińska Marynarka Wojenna, rosyjskie okręty już częściowo eskortują swoje statki na Bałtyku. Poza tym Łukaszenka tradycyjnie stwierdził, że kraje zachodnie celowo podsycają napięcia i prowokują Rosję.

Kolejną kwestią poruszoną przez Łukaszenkę było rozmieszczenie systemu rakietowego „Oresznik” na terytorium Białorusi. Dyktator przyznał, że produkcja wyrzutni do tego systemu odbywa się w jego kraju i że Rosja dostarczy je do białoruskiej armii. Jak stwierdził, Putin osobiście zwrócił mu uwagę na fakt, że większość elementów systemu „Oresznik” powstaje właśnie na Białorusi. Wypowiedź ta wpisuje się w kontekst rosnącej integracji wojskowej obu państw, obejmującej wspólną obronę powietrzną oraz niepotwierdzone przekazanie Białorusi taktycznej broni jądrowej.


opr. wł.
Bardzo dziękujemy za kolejne wpłaty! Już tylko 710 zł brakuje do naszej opłaty rocznej za serwer. Lista darczyńców. Jednocześnie nadal szukamy potencjalnych inwestorów naszego projektu, który wykracza daleko poza branżę medialną. Zapraszamy do kontaktu.
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.

Informacje

Media społecznościowe:
Twitter
Facebook
Youtube
Spotify
redakcja [[]] czaswschodni.pl
©czaswschodni.pl 2021 - 2024