Wiadomości

Ukraina rozwiązała Legion Międzynarodowy?

Zdjęcie: Pixabay

Ukraina rozwiązała Legion Międzynarodowy?

Dodał: Andrzej Widera

10-02-2026 10:52

Pod koniec 2025 roku w Ukraińskich Siłach Zbrojnych rozpoczął się proces faktycznego wygaszania Legionu Międzynarodowego, formacji złożonej z ochotników z zagranicy, powołanej decyzją prezydenta Wołodymyra Zełenskiego tuż po rosyjskiej inwazji w 2022 roku. Informację o zmianach przekazano wewnętrznie 31 grudnia, bez publicznego komunikatu ze strony Sztabu Generalnego. Zamiast dalszej służby w dotychczasowych strukturach cudzoziemscy żołnierze są kierowani do szturmowych pułków regularnej armii, realizujących jedne z najbardziej ryzykownych zadań bojowych.

Część jednostek Legionu uzyskała jedynie krótkotrwałe odroczenie. Drugi batalion zdołał wynegocjować przesunięcie terminu do połowy lutego, choć jego personel formalnie przeniesiono już do 253 pułku szturmowego 129 Brygady Obrony Terytorialnej. Jak relacjonują sami ochotnicy, decyzja zapadła nagle i bez wcześniejszych konsultacji. Czterdziestopięcioletni Duńczyk z Wysp Owczych, występujący pod pseudonimem „Wiking”, mówił, że „to był szok”, a rozkaz brzmiał: „Pakujcie się i jedźcie do Krzywego Rogu tego samego dnia”.

Po przeniesieniu, jak twierdzą cudzoziemcy, warunki służby znacząco się pogorszyły. „Jesteśmy stłoczeni w koszarach, gdzie od tygodnia nie ma wody ani internetu. Nie ma treningów ani szkoleń. Wszyscy są zdemoralizowani, wielu kolegów odeszło” – relacjonował „Wiking”. Obawy dotyczą także barier językowych i utraty poczucia bezpieczeństwa, jakie wcześniej zapewniała wyspecjalizowana formacja. „Każdy boi się trafić do oddziału, w którym dowódca nie mówi po angielsku” – dodał.

Krytycznie o decyzji dowództwa wypowiada się także kierownictwo samego Legionu. Szef sztabu drugiego batalionu Andrij Spiwak określił rozformowanie jednostki jako „niewiarygodne marnotrawstwo zasobów”. Podkreślił, że była to jedyna formacja w armii, w której wszyscy oficerowie byli dwujęzyczni i szkolili żołnierzy w nowatorskich metodach obrony. „Teraz wysyła się ich do oddziałów szturmowych, co jest zupełnie inną misją. Wszystkie te umiejętności mogą zostać utracone” – ostrzegł.

Dokładna liczba zagranicznych ochotników nigdy nie została ujawniona. Wiadomo jedynie, że od 2022 roku kontrakty podpisało kilka tysięcy osób, choć zakładanych 20 tysięcy Legion nigdy nie osiągnął. Do 2025 roku formacja liczyła cztery bataliony i uczestniczyła w kluczowych walkach, od wyzwolenia obwodu charkowskiego po obronę Wołczańska i Czasowego Jaru. Po dużych stratach i przypadkach dezercji resztki pierwszego i trzeciego batalionu również wcielono do pułków szturmowych.

Wśród ochotników reakcje są podzielone. Dwudziestosiedmioletni Amerykanin ukraińskiego pochodzenia, znany jako „Connor”, deklaruje gotowość do dalszej walki: „Przyjechałem walczyć za swój kraj, a nie za Legion. Najważniejsze jest, żeby dalej walczyć”. Inni rozważają odejście z armii. „Rozwiążę kontrakt. Ryzykujemy życie, żeby pomóc Ukrainie, a zostajemy po prostu porzuceni. To policzek” – powiedział 53-letni amerykański medyk bojowy Karl, zwracając uwagę, że przeniesienie zeruje także okres wymagany do ubiegania się o ukraińskie obywatelstwo.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.