Zdjęcie: Pixabay
19-01-2026 13:01
Władze białoruskie intensyfikują działania wobec materiałów uznawanych za ekstremistyczne, co według ekspertów i organizacji praw człowieka ma służyć ograniczaniu wolności słowa i zwalczaniu opozycji politycznej. W 2025 roku w sądach rozpatrzono 334 wnioski prokuratury o zakwalifikowanie publikacji jako ekstremistycznych, a w ciągu ostatnich pięciu lat liczba takich spraw przekroczyła 1,4 tys.
Przykładem jest działania prokuratora z rejonu Puchowic, który w ubiegłym roku skierował do sądu 61 takich wniosków. W trakcie prowadzonego monitoringu internetowego prokuratura wszczęła także sprawę karną z art. 342 Kodeksu karnego Białorusi, dotyczącą obrazy Łukaszenki. „W wyniku monitoringu uczestników publicznego kanału Telegram ‘Puchowicki rejon LIVE chat’ ustalono, że lokalny mieszkaniec brał udział w organizowaniu zbiorowych działań, które rażąco naruszały porządek publiczny i wykazywały wyraźny brak posłuszeństwa wobec przedstawicieli władzy” – poinformowała prokuratura.
Sprawa dotyczy także uczestników projektu „Białoruski Hajun”, który zajmował się monitorowaniem aktywności wojskowej Białorusi i Rosji w kontekście konfliktu ukraińskiego. Projekt powstał z inicjatywy aktywisty Antona Motolki przed rozpoczęciem wojny rosyjsko-ukraińskiej. W lutym 2025 roku służby uzyskały dostęp do czatu projektu i w efekcie działalność OSINT-owej grupy została zawieszona.
Organizacja praw człowieka „Wiosna” informuje, że w ramach tzw. „sprawy Hajuna” do aresztu trafiło już 163 osób, a procesy wciąż trwają, przy czym większość skazanych otrzymała kary ograniczenia wolności w ramach aresztu domowego, choć odnotowano też przypadki pozbawienia wolności.