Zdjęcie: Belaruskali
19-06-2026 08:22
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej utrzymał w mocy sankcje nałożone na przedsiębiorstwo Belaruskali, jego dyrektora generalnego Iwana Hołowatego oraz Białoruską Kompanię Potasową. W wydanym 18 czerwca orzeczeniu sąd oddalił apelacje złożone przez spółki i menedżera, podtrzymując wcześniejsze rozstrzygnięcia z września 2024 roku.
W uzasadnieniu podkreślono, że Belaruskali należy do największych producentów nawozów potasowych na świecie i jest ważnym źródłem dochodów dla państwa białoruskiego. Zdaniem sądu przedsiębiorstwo wspiera władze Łukaszenki między innymi poprzez przekazywanie dywidend państwu. Trybunał zwrócił również uwagę na represje wobec pracowników uczestniczących w strajkach i pokojowych protestach po wyborach z 2020 roku, uznając takie działania za przejaw tłumienia społeczeństwa obywatelskiego.
Sędziowie ocenili także, że Iwan Hołowaty, kierując strategicznie ważną spółką i pełniąc funkcje państwowe, pozostawał blisko związany z władzami. Podobne wnioski dotyczyły Białoruskiej Kompanii Potasowej, która jako eksporter produktów Belaruskali miała korzystać z państwowych przywilejów i wspierać generowanie wpływów z eksportu. Sąd odrzucił jednocześnie argumenty o niejasności pojęcia „reżim Łukaszenki” oraz uznał, że zastosowane sankcje są zgodne z zasadami pewności prawa i proporcjonalności. Na tę chwilę pozostaje otwartym pytanie o wpływ tego orzeczenia na ewentualne możliwości zniesienia zakazu transportu nawozów przez Litwę, a o które miały naciskać USA.
Tymczasem "Nasza Niwa" informuje o kolejnych śmiertelnych wypadkach w Belaruskali. Kilka dni wcześniej życie stracił 50-letni pracownik kopalni nr 3, który doznał śmiertelnych obrażeń po zawaleniu się żelbetowej konstrukcji na poziomie 620 metrów pod ziemią. W tym samym zdarzeniu ranne zostały jeszcze dwie osoby. Niedługo później zginął kolejny pracownik przedsiębiorstwa, 34-letni Alaksiej Czarapok.