Wiadomości

Spór o przyszłość estońskiej energii

Zdjęcie: Pixabay

Spór o przyszłość estońskiej energii

Dodał: Andrzej Widera

24-04-2026 13:50

Estonia planuje gruntowną przebudowę swojego systemu energetycznego, stawiając na budowę rozproszonych elektrowni gazowych o łącznej mocy 900 MW. Zgodnie z założeniami operatora sieci przesyłowej Elering, nowe obiekty mają powstać w kilku regionach kraju, m.in. w okolicach Dorpatu (Tartu), Parnawy oraz Tallinna, i zostać w pełni ukończone do 2035 roku.

Inwestycja ta ma na celu zastąpienie wysłużonych elektrowni opalanych łupkami bitumicznymi oraz zapewnienie zdolności do błyskawicznego przywrócenia zasilania w sytuacjach awaryjnych. Według prezesa Elering, Kalle Kilka, obiekty te będą w stanie osiągnąć pełną moc w zaledwie 15 minut i pracować autonomicznie przez trzy doby bez zewnętrznego zasilania.

Strategia ta wzbudziła jednak kontrowersje i zaskoczenie w branży energetycznej, szczególnie wśród zwolenników energii jądrowej. Kalev Kallemets, szef firmy Fermi Energia planującej budowę małego reaktora atomowego, wskazał, że tak masowe wprowadzenie dotowanych elektrowni gazowych może podważyć sensowność ekonomiczną przyszłej siłowni jądrowej. Kallemets wyraził również obawy o bezpieczeństwo dostaw paliwa, zauważając, że w warunkach wojennych transport gazu drogą morską może zostać odcięty, a jedyny lądowy magazyn surowca na Łotwie nie jest odporny na ataki. Ponadto podniósł kwestię kosztów, ostrzegając, że uzależnienie od gazu, którego ceny są zmienne, może doprowadzić do wzrostu rachunków za energię w dłuższej perspektywie.

Mimo tych zastrzeżeń, estoński rząd oraz zarząd Elering przekonują, że gaz jest obecnie najbardziej konkurencyjnym i najszybszym rozwiązaniem problemu luki w mocy dyspozycyjnej. Minister gospodarki Erkki Keldo podkreślił, że elektrownie gazowe mają być rozwiązaniem przejściowym i stabilizującym system w okresach bezwietrznych i bezsłonecznych, podczas gdy energetyka jądrowa to perspektywa co najmniej dekady.

Operator sieci zapewnia przy tym, że nowa infrastruktura nie obciąży dodatkowo portfeli konsumentów, ponieważ koszty budowy nowych bloków gazowych zrównają się wkrótce z rosnącymi nakładami na utrzymanie przestarzałych instalacji łupkowych. Konsultacje w sprawie tego planu potrwają do połowy maja, a pierwsze jednostki gazowe mają zostać włączone do sieci już na początku lat 30. XXI wieku.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.