Zdjęcie: Pixabay
17-04-2026 10:27
Polska przestaje być dla estońskich przedsiębiorców jedynie regionalnym partnerem, stając się strategicznym kierunkiem ekspansji, co potwierdza rekordowa wartość eksportu przekraczająca miliard euro. W trakcie seminarium w Tallinnie przedstawiciele dyplomacji i biznesu wskazali Polskę jako szósty najważniejszy rynek zbytu dla Estonii, podkreślając, że wzrost ten opiera się głównie na towarach i przemyśle.
Mariin Ratnik z ministerstwa spraw zagranicznych zaznaczyła, że polska gospodarka, będąca dwudziestą siódmą na świecie, oferuje skalę niedostępną na małym rynku estońskim. Atrakcyjność tę wzmacniają prognozy wzrostu PKB oraz rosnąca siła nabywcza blisko 38 milionów konsumentów.
Eksperci podkreślają, że sukces w Polsce wymaga porzucenia przyzwyczajeń z cyfrowego i kompaktowego rynku estońskiego na rzecz budowania osobistych relacji i fizycznej obecności. Ambasador Estonii Miko Haljas zwrócił uwagę, że zbliżenie polityczne i współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa przekładają się na relacje gospodarcze, zwłaszcza w sektorze obronnym. Przedsiębiorcy radzą jednak, by do polskiego rynku podchodzić regionalnie, a nie jak do jednolitej całości. Kluczowe sektory, w których Estończycy widzą największe szanse, to technologie informatyczne, sektor drzewny, fintech oraz czyste technologie, choć wymagają one cierpliwości i dostosowania do lokalnych standardów komunikacji.
Wejście na polski rynek wiąże się z koniecznością zmierzenia się z rozbudowaną biurokracją i barierami językowymi. „Jeśli w Google nie pojawiają się żadne informacje o tobie lub twojej firmie w języku polskim, nie buduje to zaufania” – zauważył Tomaš Pozlevič z Frankenburg Technologies. Biznesmeni wskazują, że polska kultura pracy ceni bezpośredni kontakt, a tradycyjne formy reklamy wciąż mają duże znaczenie. Milena Zaszewska-Topczewska z Julianus Inkasso Polska obrazowo przedstawiła administracyjne wyzwania, wskazując na dualizm cyfrowo-papierowy w urzędach, co dla przyzwyczajonych do pełnej cyfryzacji Estończyków może być zaskoczeniem.
Mimo tych utrudnień, bilans współpracy wypada pozytywnie, o czym świadczą sukcesy takich firm jak Tavex, zatrudniający w Polsce już 120 osób. Polska postrzegana jest jako rynek odporny na kryzysy, z ogromnym potencjałem w zamówieniach publicznych, wartych dziesiątki miliardów euro. Dla estońskich firm, szukających wzrostu poza nasyconymi rynkami skandynawskimi, Polska staje się naturalnym kierunkiem – wystarczająco bliskim geograficznie, a jednocześnie na tyle dużym, by stanowić fundament dla dalszego rozwoju. Warunkiem koniecznym pozostaje jednak profesjonalne przygotowanie lokalnych materiałów marketingowych i korzystanie z doradztwa rodzimych ekspertów.