Wiadomości

Rekordowe ceny paliwa w Mołdawii

Zdjęcie: Pixabay

Rekordowe ceny paliwa w Mołdawii

Dodał: Andrzej Widera

03-04-2026 11:49

Mołdawia wciąż zmaga się z bezprecedensowym skokiem cen paliw, który wywindował koszt oleju napędowego do najwyższego poziomu w historii kraju. Zgodnie z najnowszymi wytycznymi Narodowej Agencji Regulacji Energetyki, cena za litr diesla wzrośnie, osiągając rekordowy pułap 33 lei. Choć benzyna 95-oktanowa odnotowała symboliczny spadek, nastroje społeczne pozostają napięte ze względu na dynamikę podwyżek – w ciągu zaledwie miesiąca olej napędowy podrożał o ponad 12 lei, co jest tempem niespotykanym nawet w szczytowym momencie kryzysu z 2022 roku.

Główną przyczyną destabilizacji rynku są napięcia na Bliskim Wschodzie oraz blokada strategicznej cieśniny Ormuz, co bezpośrednio przekłada się na światowe notowania surowców. Eksperci ekonomiczni zauważają jednak, że mimo nominalnie wysokich cen, siła nabywcza obywateli jest obecnie wyższa niż dwa lata temu. Szacuje się, że za średnie wynagrodzenie można kupić o około 70 procent więcej paliwa niż w 2022 roku, kiedy to realna wartość leja była znacznie niższa, a ceny paliw w przeliczeniu na dzisiejszą walutę przekraczałyby 40 lei za litr.

Ekspert ekonomiczny Veaceslav Ioniță  podkreśla, że głównym powodem niepokoju społecznego nie jest sama cena, lecz niespotykana wcześniej gwałtowność zmian. Według Ionițy to, co w 2022 roku działo się przez pół roku, teraz wydarzyło się w zaledwie miesiąc, a przy dzisiejszej wartości waluty ówczesne ceny paliw odpowiadałyby kwocie ponad 40 lejów za litr. „Tak nagłego wzrostu nigdy wcześniej nie mieliśmy i to jest główna przyczyna rozdrażnienia” – dodaje ekspert.

W obliczu drożyzny parlamentarna opozycja oraz środowiska rolnicze domagają się obniżenia akcyzy, która stanowi obecnie 28 procent ceny diesla i 42 procent ceny benzyny. Rząd stanowczo odrzuca te postulaty, nazywając je populistycznymi. Minister finansów Andrian Gavriliță argumentuje, że rezygnacja z wpływów budżetowych uderzyłaby w emerytów i najuboższych, dotując jednocześnie osoby o największym zużyciu paliwa. Zamiast ogólnych obniżek, władze planują ukierunkowane wsparcie dla sektorów kluczowych dla odporności państwa, takich jak rolnictwo i transport publiczny.

Sytuację pogarsza fakt, że Mołdawia posiada bardzo ograniczoną przestrzeń fiskalną do interwencji, a podatki zawarte w cenie paliwa są już jednymi z najniższych w regionie. Były premier Ion Sturza podkreśla, że w dobie globalnej recesji i konfliktów zbrojnych priorytetem powinno być zapewnienie fizycznej dostępności produktów na stacjach. Kluczową rolę odgrywają tu relacje z Rumunią, która jest głównym dostawcą paliw dla Mołdawii. W obliczu ewentualnych ograniczeń eksportowych u sąsiada, przetrwanie mołdawskiej gospodarki będzie zależeć od wynegocjowania specjalnych wyjątków dla Kiszyniowa.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.