Wiadomości

Dekret Putina i spór o Naddniestrze

Zdjęcie: Pixabay

Dekret Putina i spór o Naddniestrze

Dodał: Andrzej Widera

18-05-2026 13:16

Naddniestrzański konflikt może wejść w nową fazę po decyzji Kremla, która uderza w suwerenność Mołdawii. Putin w minionych dniach podpisał dekret wprowadzający uproszczoną procedurę przyznawania rosyjskiego obywatelstwa dla pełnoletnich mieszkańców nieuznawanej republiki.  Nowe przepisy zwalniają wnioskodawców z dotychczasowych wymogów prawnych, takich jak pięcioletni okres stałego zamieszkiwania w Rosji, udokumentowana znajomość języka rosyjskiego oraz zdanie egzaminu z historii tego kraju.

Wnioski o paszporty mogą być teraz składane bezpośrednio w rosyjskich placówkach dyplomatycznych i urzędach konsularnych. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zareagował na to posunięcie, nakazując podległemu resortowi dyplomacji pilne nawiązanie kontaktu z Kiszyniowem w celu wypracowania wspólnej strategii obronnej. Ukraiński przywódca ostrzegł, że Moskwa wykorzystuje ten mechanizm do roszczenia sobie praw do terytoriów na lewym brzegu Dniestru oraz pozyskiwania rekrutów do działań wojennych.

Stanowisko to w pełni podziela premier Mołdawii Alexandru Munteanu, który wprost powiązał dekret z problemami kadrowymi rosyjskiej armii na froncie. Szef rządu w Kiszyniowie zauważył, że „rosyjski paszport staje się paszportem kraju-agresora, który nie jest akceptowany przy stole cywilizowanego świata. Myślę, że decyzja Kremla wiąże się z próbą przyciągnięcia na front jak największej liczby żołnierzy, biorąc pod uwagę, że w ostatnim czasie tempo naboru spadło”. Munteanu zaapelował do mieszkańców regionu o rozwagę, przypominając, że obywatelstwo niesie za sobą nie tylko korzyści, ale również obowiązki, w tym podatkowe i wojskowe.

Zapowiedział także, że mołdawskie władze rozważają podjęcie kroków dyplomatycznych, w tym wezwanie ambasadora Rosji. Zupełnie inne nastroje panują w Tyraspolu, gdzie lider Naddniestrza Vadim Krasnoselski złożył oficjalne podziękowania Putinowi za decyzję o charakterze społecznym, dodając: „Uzyskanie obywatelstwa jakiegokolwiek państwa to akt dobrowolny. Nie przeszkadzajcie ludziom w dokonaniu dobrowolnego, demokratycznego wyboru”.

Dzieje się to w momencie sporu o stacjonowanie w Naddniestrzu rosyjskiego kontyngentu wojskowego, liczącego od tysiąca do półtora tysiąca żołnierzy. Przedstawiciele naddniestrzańskiego resortu dyplomacji, w tym Aleksandr Steciuk, kategorycznie odrzucają możliwość wycofania tych sił przed wypracowaniem ostatecznego porozumienia pokojowego, uznając je za legalny element misji rozjemczej. Podobne stanowisko zajął sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiej Szojgu, który oskarżył Kiszyniów i Unię Europejską o próby siłowego wyparcia rosyjskich żołnierzy i zastąpienia ich siłami zachodnimi, grożąc jednocześnie użyciem wszelkich konstytucyjnych metod do ochrony swoich obywateli.

Mołdawskie Biuro Reintegracji określiło te słowa jako prowokacyjne i zniekształcające rzeczywistość. Resort przypomniał, że obecność rosyjskiej armii łamie międzynarodowe zobowiązania Moskwy z szczytu OBWE w Stambule z 1999 roku. Prezydent Mołdawii Maia Sandu jasno zadeklarowała, że warunkiem przejęcia finansowej odpowiedzialności za region i pełnej reintegracji obu brzegów Dniestru – do której powołano już specjalny fundusz konwergencji – jest całkowite usunięcie wojsk rosyjskich. Według oficjalnych danych, ponad 350 tysięcy spośród blisko 365 tysięcy mieszkańców Naddniestrza posiada już legalne obywatelstwo Mołdawii.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.