Zdjęcie: Pixabay
07-01-2026 08:46
Jak informuje opozycyjny portal "Zerkalo", mimo oficjalnych komunikatów o poprawie sytuacji materialnej seniorów, białoruskie władze potwierdziły, że jeden z kluczowych celów polityki emerytalnej nie został osiągnięty. Chodzi o zapowiadane wcześniej zbliżenie wysokości emerytur do poziomu 40 procent przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, co miało stanowić punkt odniesienia dla stabilności dochodów osób na emeryturze.
W projekcie programu rozwoju społeczno-gospodarczego na lata 2026–2030 znalazła się informacja, że relacja przeciętnej emerytury do średniej pensji utrzymuje się na poziomie 36–37 procent. Ekonomistka Anastazja Łuzgina wyjaśniała, że Międzynarodowa Organizacja Pracy traktuje 40 procent jako dolną granicę, a realne bezpieczeństwo dochodowe seniorów zapewnia dopiero znacznie wyższy udział emerytury w przeciętnym wynagrodzeniu. Przypominała również, że jeszcze kilka lat temu Białoruś mieściła się w tym minimalnym progu.
Według danych obowiązujących od września ubiegłego roku przeciętna emerytura na Białorusi wynosi 980,28 rubla. W tym samym okresie w Polsce średnie świadczenie tego typu przekroczyło równowartość 3,4 tysiąca rubli, a na Litwie sięgnęło około 2,3 tysiąca rubli. Oznacza to znaczną różnicę w nominalnych dochodach emerytów w krajach sąsiadujących z Białorusią.
Porównanie wyłącznie kwot nie oddaje jednak w pełni sytuacji, dlatego zestawia się je z kosztami utrzymania. Opłaty komunalne na Białorusi są wyraźnie niższe niż w Polsce i na Litwie, co wiąże się m.in. z systemem dopłat. Utrzymanie mieszkania o powierzchni 85 metrów kwadratowych pochłania tam średnio nieco ponad 160 rubli miesięcznie, podczas gdy w krajach sąsiednich koszty te są kilkukrotnie wyższe. W praktyce oznacza to, że białoruska emerytura pozwala pokryć większą liczbę takich rachunków niż analogiczne świadczenia w regionie.
Inaczej przedstawia się sytuacja przy wydatkach na żywność. Przeliczenie przeciętnej emerytury na podstawowe produkty pokazuje wyraźnie niższą siłę nabywczą białoruskich seniorów. Za to samo świadczenie można kupić znacznie mniej mleka, mięsa drobiowego czy warzyw niż w Polsce lub na Litwie. Dane te wskazują, że mimo niższych kosztów części usług realne możliwości konsumpcyjne białoruskich emerytów pozostają wyraźnie ograniczone w porównaniu z zachodnimi sąsiadami.