Zdjęcie: Wikipedia
03-03-2026 12:40
Obecny prezydent Alar Karis cieszy się w Estonii szerokim poparciem w kontekście możliwej drugiej kadencji, wynika z najnowszego sondażu. Ponad trzy czwarte respondentów, w tym wyborcy głównych partii politycznych, popiera jego kontynuację, podczas gdy zwolennicy EKRE są stosunkowo sceptyczni. W sondażu Karis zdecydowanie wyprzedza innych medialnie wspominanych kandydatów – na jego kandydaturę zagłosowało 41,6% badanych, podczas gdy kolejne miejsca zajmują Marina Kaljurand i Indrek Neivelt z około 5% poparcia. Przypomnijmy jednak, że w Estonii prezydenta wybiera parlament.
Prezydent sam przyznał w mediach, że decyzja o starcie w drugiej kadencji nie została jeszcze podjęta i obecnie koncentruje się na codziennej pracy. Karis podkreśla, że politycy muszą najpierw określić swoje oczekiwania i kandydatów, ponieważ wybory prezydenckie w Riigikogu rozpoczynają się w sierpniu, a w marcu następnego roku czekają wybory parlamentarne. Ponieważ do wyboru prezydenta potrzebna jest dwie trzecie głosów 101-osobowego Riigikogu, konieczne jest osignięcie porozumienia między partiami.
W kontekście obecnego kryzysu zaufania politycznego kontynuacja Karisa ma znaczenie także dla bezpieczeństwa narodowego, gdyż prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych zapewnia ciągłość kierownictwa. Na spotkaniach z liderami partii podkreślano, że urząd prezydenta nie może być polityczną „strefą komfortu”, lecz wymaga uczciwego i bezstronnego działania. Niektóre partie nie sprzeciwiają się drugiej kadencji Karisa, jednak bezpośrednie wsparcie uzależnione jest od jego decyzji.
Harmonogram wyborów przewiduje trzy możliwe tury w Riigikogu 2 i 3 września. Jeśli dwie trzecie głosów nie zostanie osiągnięte, odbędzie się głosowanie w kolegium elektorskim 26 września w sali koncertowej Estonia. Karis rozważa także wydłużenie kadencji prezydenckiej z pięciu do siedmiu lat, by umożliwić realizację zaplanowanych celów, przy zachowaniu ograniczenia do jednej kadencji.
Na spotkaniu przedstawicieli partii parlamentarnych omawiano też strategie dotyczące jesiennych wyborów prezydenckich. Przewodniczący opozycyjnej partii "Ojczyzna" (Isamaa), Urmas Reinsalu, podkreślił znaczenie porozumienia między ugrupowaniami: „Ponieważ konstytucja wymaga dwie trzecie głosów Riigikogu, oznacza to, że partie muszą być gotowe szukać wspólnego stanowiska”. Jego zdaniem szybkie ustalenie kandydata pozwoli politykom skupić się na nadchodzących wyborach parlamentarnych w marcu 2027 roku.
Dyskusje partii potwierdziły, że nie ma obecnie innych wyraźnych kandydatów poza Karisem, a kluczowym krokiem będzie spotkanie przewodniczącego Riigikogu Lauriego Hussara z prezydentem. Sam Karis zaznacza, że spotkanie odbędzie się w dogodnym dla niego czasie i to on zainicjuje rozmowę, podkreślając wagę spokojnego rozważenia decyzji. Podtrzymuje też, że jeśli jego druga kadencja dojdzie do skutku, będzie to decyzja w interesie państwa i ważny sygnał dla społeczeństwa.