Zdjęcie: APKB
09-04-2026 12:22
Sprawa białoruskiego emigranta, któremu groziła utrata ochrony międzynarodowej w Polsce z powodu posłużenia się tzw. paszportem Nowej Białorusi, zakończyła się pomyślnie dla zainteresowanego. Urząd do Spraw Cudzoziemców umorzył postępowanie wyjaśniające wobec emigranta, uznając, że korzystanie przez niego z tzw. paszportu Nowej Białorusi nie stanowi naruszenia zasad przyznanego mu statusu. Decyzja ta zapadła po tym, jak mężczyzna wyjaśnił urzędnikom kwestię dokumentu, a ci samodzielnie zweryfikowali źródła informacji na jego temat.
W uzasadnieniu swojej decyzji polscy urzędnicy kilkakrotnie odwołali się do koncepcji paszportu Nowej Białorusi, akceptując fakt, że jest to inicjatywa opozycyjna mająca w przyszłości stać się oficjalnym standardem. Instytucje państwowe zachowały przy tym neutralność wobec samego faktu posługiwania się tym drukiem, nie wyciągając konsekwencji karnych za jego posiadanie. Sam zainteresowany skrytykował jednocześnie wcześniejsze ostrzeżenia niektórych organizacji pomocowych, które sugerowały, że korzystanie z tego typu dokumentacji może wiązać się z zarzutami o fałszerstwo lub oszustwo.
Mimo pozytywnego rozstrzygnięcia tego konkretnego przypadku, los projektu paszportu Nowej Białorusi pozostaje niepewny. Choć rejestracja wniosków ruszyła na początku 2025 roku i cieszy się dużym zainteresowaniem wśród diaspory, dokument wciąż nie daje uprawnień do swobodnego podróżowania czy otwierania kont bankowych. Przedstawiciele białoruskich sił demokratycznych przyznają, że termin pełnego uznania paszportu jako oficjalnego dowodu tożsamości w krajach europejskich pozostaje na razie niemożliwy do określenia.