Zdjęcie: Pixabay
22-05-2026 09:20
Śmierć dziewięciu osób w białoruskich koloniach i więzieniach od 2020 roku to tragiczny bilans działań tamtejszych organów ścigania, który stał się bezpośrednim powodem ustanowienia Dnia Solidarności z Więźniami Politycznymi. Święto to, przypadające na 21 maja, ma upamiętniać Witolda Aszurka, aktywistę z Brzozówki, który stracił życie w kolonii w Szkłowie pięć lat temu.
Oprócz niego w więzieniach reżimu zmarli również inni obywatele, w tym dwaj Rosjanie – trzydziestosześcioletni Andriej Podniebienny i dwudziestodwuletni Dmitrij Szletgauer – a także lokalni działacze i twórcy, tacy jak Ihor Lednik, Mikałaj Klimowicz i Walencin Sztermer, przedsiębiorca Alaksandr Kulinicz, Wadzim Chraśko oraz artysta Aleś Puszkin. Ponura rzeczywistość białoruskich kazamatów wyłania się także z relacji osób, którym udało się opuścić te miejsca; regularnie wspominają one o brutalnym traktowaniu, aktach przemocy i urągających ludzkiej godności warunkach bytowych.
Z najnowszych danych przedstawionych przez Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna” wynika, że obecnie status więźnia politycznego na Białorusi posiada 841 osób, wśród których przeważają mężczyźni w liczbie 727, natomiast grupę 114 stanowią kobiety. Sytuacja co najmniej 168 osadzonych wywołuje szczególny niepokój ze względu na stan zdrowia lub wiek. Represje uderzają również bezpośrednio w rodziny oraz cudzoziemców – w celach przebywa co najmniej 17 obywateli innych państw oraz 26 rodziców. Łącznie w skomplikowanym położeniu rodzinnym, obejmującym samotne rodzicielstwo czy sytuacje, w których oboje partnerów trafiło do aresztu, znajduje się 37 osób.
Tymczasem na terenie Białorusi doszło do kolejnej fali represji ukierunkowanych na środowiska opozycyjne. Służby bezpieczeństwa przeprowadziły masowe rewizje w stolicy kraju oraz innych aglomeracjach, wchodząc do mieszkań działaczy, którzy zdecydowali się na emigrację. Działania te dotknęły między innymi Uładzimira Łabkowicza, byłego więźnia politycznego i aktywisty stowarzyszonego z „Wiasną”. Jak ustalili obrońcy praw człowieka, obecna aktywność białoruskich służb w miejscach stałego zameldowania uchodźców politycznych stanowi odwet za ich zaangażowanie w obchody Dnia Woli, które organizowano w Warszawie oraz Wilnie.