Zdjęcie: Wikipedia
18-03-2025 14:12
Omawiając aktualną sytuację bezpieczeństwa na świecie oraz rosnące potrzeby obronne Litwy, postanowiono po raz pierwszy od ponad 30 lat zorganizować zamknięte posiedzenie Seimasu. Spotkanie to ma na celu przedstawienie parlamentarzystom strategicznych informacji dotyczących zagrożeń, przyszłych planów obronnych oraz finansowania krajowego systemu obrony. Jak zaznaczyła minister obrony Dovilė Šakalienė, konieczne jest dostarczenie wszystkim posłom pełnej wiedzy, aby mogli podejmować świadome decyzje w sprawie zwiększenia budżetu na obronność.
Generał Raimundas Vaikšnoras, szef litewskich sił zbrojnych, nie krył, że sytuacja w regionie pozostaje napięta. „Dopóki Ukraińcy walczą i potrafią osłabiać rosyjskie siły, nasza sytuacja jest względnie bezpieczna” – powiedział. Jednak podkreślił, że ewentualne zawieszenie broni w Ukrainie może oznaczać wzrost zagrożenia dla państw bałtyckich, ponieważ Moskwa będzie mogła szybciej odbudować swoje zdolności militarne. W obliczu tej sytuacji Litwa, wraz z Łotwą, Estonią i Polską, ogłosiła zamiar wycofania się z konwencji ottawskiej zakazującej stosowania min przeciwpiechotnych. Zdaniem Vaikšnorasa, systemy fortyfikacyjne i inne środki kontrmobilizacyjne, w tym właśnie minowanie, są kluczowe dla obrony kraju.
Dyskusja nad finansowaniem obronności nabiera szczególnego znaczenia w kontekście planów zwiększenia wydatków na wojsko do poziomu 5–6% PKB w latach 2026–2030. Decyzja ta, jak podkreślił były dowódca armii i obecny poseł Arvydas Pocius, wynika z konieczności szybszego rozwijania dywizji, która ma wzmocnić wschodnią flankę NATO. Koszty tego przedsięwzięcia mogą sięgnąć 12–14 miliardów euro. „Każdy rozsądnie myślący człowiek rozumie, dlaczego to konieczne – wystarczy spojrzeć na Ukrainę” – zauważył Pocius.
Obawy dotyczące przyszłości konfliktu w Ukrainie i jego konsekwencji dla Litwy wyraziła również minister obrony. Podkreśliła, że kraj musi opierać swoje strategie nie na emocjach, ale na faktach. „Stany Zjednoczone są członkiem NATO i nie wykazują żadnych oznak wycofania się. Całe planowanie wojskowe, wspólne ćwiczenia i realizacja strategii kolektywnej obrony przebiegają zgodnie z ustalonym harmonogramem” – zapewniła.
Pomysłodawcą przeprowadzenia zamkniętego posiedzenia jest Saulius Skvernelis, były premiera a obecnie przewodniczący Sejmu, który podkreślał, że konieczne jest dostarczenie rzetelnych informacji wszystkim posłom, by przeciwdziałać dezinformacji na temat obronności. Jego inicjatywa była reakcją na kontrowersyjne wypowiedzi posła Remigijusa Žemaitaitisa, który po posiedzeniu Rady Obrony Państwa kwestionował zasadność planowanego wzrostu wydatków wojskowych. Wszystkie te kwestie będą omawiane w ścisłej tajemnicy – posłowie musieli złożyć zobowiązanie do zachowania poufności, a dostęp do sali obrad został ograniczony. Uczestnicy nie mogą wnosić telefonów ani innych urządzeń elektronicznych, a same obrady odbędą się w warunkach wzmożonych środków bezpieczeństwa.