Wiadomości

Pieniądze to za mało - litewska debata na temat demografii

Zdjęcie: Pixabay

Pieniądze to za mało - litewska debata na temat demografii

Dodał: Andrzej Widera

22-04-2026 11:51

Rozbieżność między oczekiwaniami obywateli a realnymi efektami polityki prorodzinnej stała się głównym tematem debaty publicznej na Litwie. Wyniki sondażu przeprowadzonego przez „Baltijos tyrimai” na zlecenie LRT wskazują, że co piąty mieszkaniec kraju upatruje szansy na poprawę demografii w niższych podatkach, a 17% ankietowanych domaga się wyższych zasiłków oraz większych pieniędzy na dzieci. Eksperci studzą jednak ten entuzjazm, wskazując, że finansowe wsparcie, choć najbardziej pożądane przez społeczeństwo, w rzeczywistości ma bardzo ograniczone przełożenie na decyzję o powiększeniu rodziny.

Głos w sprawie zabrał minister finansów Kristupas Vaitiekūnas, który sceptycznie odniósł się do pomysłów opierania strategii państwa wyłącznie na transferach pieniężnych. Przywołując przykład Korei Południowej, wskazał, że nawet najbardziej radykalne programy finansowe nie muszą przynosić efektów. Minister zaznaczył, że silne bodźce materialne, które mają stymulować narodziny, w praktyce okazują się jedynie wsparciem socjalnym: „Ludzie otrzymują te pieniądze, pomagają im one żyć w rodzinie, zaspokajać jej potrzeby, ale niestety nie sprawia to, że pojawia się więcej dzieci”.

Zamiast tradycyjnych zasiłków, szef resortu finansów proponuje skupienie się na bardziej precyzyjnych i efektywnych narzędziach. Według niego kluczowe są dwa kierunki: liberalizacja przepisów dotyczących sztucznego zapłodnienia oraz stymulowanie powrotów litewskich emigrantów do ojczyzny. Vaitiekūnas podkreślił, że samo uproszczenie procedur medycznych mogłoby przynieść od 500 do 1000 dodatkowych urodzeń rocznie, co przy obecnym spadku do poziomu 17,5 tysiąca narodzin byłoby znaczącym impulsem. Odnosząc się do reemigracji, minister stwierdził: „Ten proces już trwa. Obecnie wraca więcej osób, niż wyjeżdża, i jest to wspaniała tendencja. Myślę, że na ten kierunek można przeznaczyć określone zasoby finansowe”.

Eksperci wspierający tę argumentację zwracają uwagę, że współczesny kryzys demograficzny wynika z „multikryzysu” – lęku przed wojną na Ukrainie, niepewności finansowej i rosnących kosztów życia. Socjolog Daumantas Stumbrys zauważa, że państwo nie może po prostu „kupić sobie dzieci”, ponieważ decyzja o potomstwie jest zbyt złożona. Z kolei psycholog Miglė Motiejūnė wskazuje na problem „mężatek samotnie wychowujących dzieci”, które mimo posiadania partnera, są obciążone całą sferą domową. Jej zdaniem tylko wyrównanie odpowiedzialności między rodzicami i lepsza dostępność usług, takich jak darmo przedszkola czy pomoc dla samotnych matek, może realnie zmienić postawy społeczne.

Debata nad nowymi rozwiązaniami trwa również w parlamencie, gdzie pojawiają się pomysły przyznawania specjalnych emerytur państwowych dla rodziców trójki dzieci. Jednak, jak podsumowują specjaliści, polityka demograficzna musi być dostosowana do konkretnych grup wiekowych i życiowych. Minister Vaitiekūnas ostrzegł przed nadmiernym naciskiem na wczesne rodzicielstwo wśród osób przed 25. rokiem życia, co mogłoby prowadzić do ich usunięcia z systemu edukacji. Według rządu to właśnie połączenie nowoczesnej medycyny, wspierania powrotów z emigracji oraz rozwoju regionów, a nie tylko bezpośrednie wypłaty, stanowi jedyną skuteczną receptę na demograficzną zapaść Litwy.
 


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.