Wiadomości

Nowa cena uwolnienia 250 więźniów reżimu Łukaszenki

Zdjęcie: Pixabay

Nowa cena uwolnienia 250 więźniów reżimu Łukaszenki

Andrzej Widera

20-03-2026 08:05

Uwolnienie 250 osób skazanych z powodów politycznych stało się efektem porozumienia osiągniętego podczas rozmów w Mińsku między Łukaszenką a specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Johnem Cole’em. Decyzji tej towarzyszyło zniesienie przez Waszyngton części sankcji, obejmujących kluczowe instytucje finansowe oraz sektor potasowy. Amerykański dyplomata poinformował, że operacja zakończyła się na granicy litewsko-białoruskiej, określając ją jako „ważny krok humanitarny” i podkreślając, że celem pozostaje dalsze uwalnianie więźniów.

W ramach ustaleń z list sankcyjnych usunięto m.in. białoruskie przedsiębiorstwa związane z eksportem potasu oraz instytucje finansowe, w tym banki państwowe i ministerstwo finansów. Według ekonomisty Lwa Lwowskiego oznacza to wyraźne złagodzenie ograniczeń gospodarczych. Jak zaznaczył, „najważniejszym skutkiem będzie znaczące obniżenie kosztów transakcyjnych”, co ułatwi operacje w dolarach i handel z krajami trzecimi. Jednocześnie wskazał, że nadal poważnym problemem pozostaje logistyka eksportu, uzależniona od rosyjskiej infrastruktury transportowej.

Zniesienie restrykcji wobec resortu finansów rodzi także pytania o los zagranicznych rezerw walutowych, które wcześniej zostały zamrożone. Eksperci zwracają uwagę, że nie jest jasne, czy decyzja oznacza ich odblokowanie. Pojawiają się również wątpliwości dotyczące dalszych negocjacji, ponieważ – jak podkreśla Lwowski – „główne narzędzia nacisku sankcyjnego ze strony USA mogły już zostać wykorzystane”, co stawia pod znakiem zapytania mechanizmy przyszłych uwolnień.

Wymiar polityczny rozmów budzi mieszane oceny. Analityk Alaksandr Klaskowski ocenił, że publiczna narracja wokół wizyty amerykańskiego wysłannika jest elementem gry dyplomatycznej. Jego zdaniem Waszyngton stara się oddziaływać na Mińsk także poprzez gesty o znaczeniu symbolicznym, takie jak zapowiedzi zaproszenia Łukaszenki na międzynarodowe spotkania. „To forma uznania, która ma dla niego duże znaczenie” – stwierdził ekspert, wskazując na kontekst polityczny po wydarzeniach z 2020 roku.

Przed wizytą w Mińsku amerykański dyplomata prowadził rozmowy na Litwie, gdzie spotkał się zarówno z premier Ingą Ruginiene, jak i z grupą opozycyjnych parlamentarzystów. Według Klaskowskiego mogło to być związane z próbą wywarcia wpływu na stanowisko Wilna w sprawie tranzytu białoruskich nawozów. Zaznaczył przy tym, że jest to jedynie jedna z możliwych interpretacji, podczas gdy kluczowi litewscy decydenci nadal prezentują twarde stanowisko wobec władz w Mińsku.

Część uwolnionych trafiła na Litwę – 15 osób przekroczyło granicę bez dokumentów, co według przedstawicieli białoruskiej opozycji jest celowym działaniem władz utrudniającym im funkcjonowanie. Pozostali, czyli 235 osób, pozostali w kraju. „Nie mają paszportów, to jeden z mechanizmów, który ma komplikować życie naszym bohaterom” – powiedział Denis Kuczyński, dziękując litewskim instytucjom za wsparcie.

Do wydarzeń odniosła się także Swiatłana Cichanouska, podkreślając znaczenie uwolnienia więźniów. „To ogromna radość i ulga, gdy 250 osób może wrócić do swoich bliskich” – napisała, dziękując amerykańskiej administracji za zaangażowanie. Zaznaczyła jednak, że wielu ludzi nadal pozostaje w więzieniach, a celem pozostaje ich pełne uwolnienie oraz zakończenie represji.

Aleś Bialacki wyraził ogromną radość z uwolnienia swoich współpracowników — Walencina Stefanowicza, Marfy Rabkowej oraz Nasty Łojki. Podkreślił, że ich wieloletnie wyroki były poważną niesprawiedliwością, a ich uwolnienie to efekt długotrwałych wysiłków wielu osób, organizacji i państw, w tym także Centrum Praw Człowieka Wiasna. Zaznaczył, że jest to radosny dzień dla tysięcy ludzi wspierających więźniów politycznych.

Jednocześnie zwrócono uwagę, że mimo tych wydarzeń w białoruskich więzieniach nadal przebywa blisko tysiąc więźniów politycznych, a część osób objętych ułaskawieniem wciąż nie została faktycznie zwolniona. Według Wiasny znajdują się oni na listach ułaskawionych, lecz nadal pozostają w areszcie. Większość uwolnionych wypuszczono na terenie Białorusi, a część przewieziono na Litwę.

Co istotne, tego samego dnia białoruskie organizacje praw człowieka informowały o nowych zatrzymaniach z powodów politycznych w Mińsku, co pokazuje, że mimo gestów uwolnień represyjny aparat państwa wciąż funkcjonuje.  Władze w Mińsku deklarują gotowość do kontynuowania uzgodnień z Waszyngtonem w sprawie kolejnych uwolnień. Łukaszenka utrzymuje przy tym, że w kraju nie istnieją przepisy o charakterze politycznym, choć obie strony przyznały, że osiągnęły porozumienie co do dalszego postępowania w tej kwestii.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.