Zdjęcie: Pixabay
24-03-2026 13:19
Rząd Mołdawii planuje wprowadzenie stanu wyjątkowego w sektorze energetycznym na okres 60 dni w odpowiedzi na kryzys wywołany atakami Rosji na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Decyzja ma umożliwić szybkie reagowanie na zagrożenia, ochronę kluczowych obiektów oraz sprawne wdrażanie działań ograniczających skutki kryzysu. Premier Alexandru Munteanu zapowiedział, że propozycja zostanie dziś omówiona na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu, a następnie przedstawiona parlamentowi wraz z argumentacją i planem działań.
Ataki spowodowały odłączenie głównej linii energetycznej zasilającej Mołdawię na trasie Vulcănești–Isaccea, co zmusiło władze do podjęcia natychmiastowych kroków. Premier podkreślił, że wprowadzenie stanu wyjątkowego nie jest działaniem panikarskim, lecz środkiem odpowiedzialnym, pozwalającym na skoordynowane reagowanie w interesie obywateli.
Rosnące ceny paliw dodatkowo pogarszają sytuację gospodarczą. Według Narodowej Agencji Regulacji Energetyki, od 25 marca litr benzyny A95 zdrożeje, osiągając odpowiednio 29,04 i 30,18 lei. Ministerstwo energetyki poinformowało, że do Mołdawii dostarczono 2060 ton oleju napędowego i 400 ton benzyny, przy czym zapasy wystarczą na około 8 dni w przypadku diesla i 16 dni dla benzyny.
W odpowiedzi na wzrost kosztów paliwa przewoźnicy międzyregionalni mogliby dostosowywać taryfy na przejazdy międzymiastowe co tydzień, jeśli ceny diesla wzrosną o ponad 30% w ciągu miesiąca. Wzrost cen powiązany jest z napięciami na rynku naftowym, w tym z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Jednocześnie rząd nie planuje zmiany akcyzy na paliwa. Szef Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, Serghei Diaconu, wyjaśnił, że obniżka akcyzy przyniosłaby jedynie krótkotrwały efekt i nie rozwiązałaby problemu długofalowo. Dodał, że redukcja podatku ma sens jedynie w wybranych sektorach, takich jak transport czy budownictwo, gdzie można kontrolować efekt ekonomiczny.
Władze opracowują różne scenariusze działań w zależności od sytuacji na rynku paliw. Planowane środki mają zapobiec przekształceniu kryzysu energetycznego w kryzys humanitarny, koncentrując wsparcie przede wszystkim na najbardziej dotkniętych sektorach i wprowadzając regulacje stopniowo i selektywnie.