Zdjęcie: Pixabay
14-02-2026 09:00
Władze na Łotwie przygotowują się do usunięcia z drogowskazów nazw miejscowości położonych w Rosji i na Białorusi. Zmiany mają objąć ponad dwieście znaków ustawionych przy drogach państwowych, a ich modyfikacja lub wymiana może kosztować około 120 tysięcy euro. Jak informują media, podobne oznaczenia znajdują się również przy drogach samorządowych i w tym przypadku koszty będą musiały ponieść władze lokalne.
Resort komunikacji wskazuje, że inicjatywa ma związek z rosyjską agresją na Ukrainę i rosnącymi oczekiwaniami społecznymi oraz politycznymi dotyczącymi usunięcia odniesień do państw uznawanych za agresorów. Dyrektor Departamentu Transportu Samochodowego w ministerstwie Tālivaldis Vectirāns wyjaśnił, że bezpośrednio po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny nie podjęto takich działań, ponieważ „nie wszyscy od razu zrozumieli skalę i istotę tego, co się dzieje – ani ministerstwo, ani społeczeństwo, ani inne instytucje polityczne, nawet takie jak Unia Europejska”. Podkreślił również, że proces wymaga wcześniejszej analizy, gdyż znaki różnią się wielkością i okresem montażu, a koszt wymiany jednego dużego drogowskazu może sięgać nawet 10 tysięcy euro.
Według danych państwowej spółki drogowej Latvijas valsts ceļi na drogach krajowych znajduje się 235 znaków, które mogą zostać objęte zmianami. Nazwy rosyjskich i białoruskich miast widnieją też na drogach w Dyneburgu i Rzeżycy. Samorząd Dyneburga poinformował, że dokładna liczba znaków do modyfikacji będzie znana po doprecyzowaniu przez ministerstwo, czy usuwane mają być jedynie nazwy państw, same miejscowości, czy oba elementy jednocześnie. Zgodnie z planami resortu komunikacji wszystkie prace związane z wymianą lub korektą oznakowania mają zostać zakończone najpóźniej do 30 września 2026 roku.