Zdjęcie: Pixabay
05-09-2026 12:00
Łotwa i Litwa zdecydowały o całkowitym zablokowaniu eksportu rosyjskiego zboża przez swoje porty morskie, odcinając Moskwie alternatywny szlak logistyczny. Zmiana kierunku rosyjskiego handlu na Bałtyk została bezpośrednio wymuszona atakami ukraińskich dronów, które w dużej mierze sparaliżowały tradycyjną żeglugę na Morzu Czarnym i Azowskim. Odcięcie litewskich i łotewskich terminali uderzy w rosyjskich eksporterów, zamykając im jeden z najważniejszych zastępczych szlaków handlowych na zagraniczne rynki.
Kluczowym powodem wprowadzania zakazów są uzasadnione podejrzenia, że bałtyckie zaplecze ma posłużyć do handlu plonami zrabowanymi z okupowanych obszarów na Ukrainie. Litewskie służby sanitarne już pobrały w Kłajpedzie próbki towaru oznaczanego jako rosyjski i wysłały je do specjalistycznego laboratorium we Francji, aby zweryfikować jego prawdziwe pochodzenie. Z kolei na Łotwie, której rząd zajął się we wtorek ostatecznym kształtem blokady, trwają prace nad wspólnym z Kijowem mechanizmem kontrolnym. „Ukraińskie służby dysponują informacjami o nielegalnie wywiezionym z Ukrainy ziarnie, które w najbliższym czasie ma być eksportowane w ogromnych ilościach przez państwa bałtyckie” – przekazał Andris Kulbergs, premier Łotwy. Stanowczy sygnał popłynął również z Wilna, z zastrzeżeniem, że restrykcje nie uderzą w lądowy tranzyt towarów prosto do Królewca. „Eksportowanie rosyjskiego zboża przy użyciu naszego zaplecza jest sprzeczne z naszymi wartościami” – zaznaczył Mindaugas Sinkevičius, premier Litwy.
Zapowiadana blokada uderzy w plany przekierowania rosyjskich dostaw na północ, gdzie Moskwa próbowała rekompensować straty z południa. W sezonie obejmującym przełom lat 2025 i 2026 Rosjanie wysłali przez morza południowe przeszło 46 milionów ton ziarna, co stanowiło aż 90 procent ich eksportu morskiego. W analogicznym czasie na Bałtyku liczby te były znikome – rosyjskie porty w tym regionie obsłużyły zaledwie milion ton, a kolejny milion przeszedł przez państwa bałtyckie.
Szef rosyjskiego lobby rolniczego Arkadij Złoczewski zakładał jednak gwałtowną zmianę proporcji i prognozował, że przeładunek rosyjskiego surowca przez zagraniczne obiekty nad Bałtykiem osiągnie w obecnym sezonie od 5 do nawet 10 milionów ton, o ile do procederu udałoby się włączyć również estońskie obiekty portowe.