Wiadomości

Łotewski odcinek BLO: wyścig z czasem

Zdjęcie: MON Łotwy

Łotewski odcinek BLO: wyścig z czasem

Dodał: Andrzej Widera

27-07-2026 11:37

Prace nad budową łotewskiego odcinka Bałtyckiej Linii Obrony natrafiają na formalne przeszkody, które spowalniają tempo robot i uniemożliwiają szybkie zaangażowanie wsparcia prywatnego. Miejscowi przedsiębiorcy oraz rolnicy wyrazili gotowość nieodpłatnej pomocy własnym sprzętem budowlanym, jednak obecne przepisy traktują darmowe wsparcie dla państwa jako potencjalną korupcję, co groziłoby tym firmom wykluczeniem z publicznych przetargów.

Szef łotewskiego rządu zadeklarował natychmiastowe usunięcie tych przeszkód, aby procedury nie paraliżowały przygotowań obronnych. Państwo nie dysponuje bowiem wystarczającą flotą maszyn ani kadrami, aby do listopada ukończyć pierwszy,100-kilometrowy odcinek umocnień bez udziału sektora prywatnego. „Dochodzimy do absurdu – jeśli pozwolimy przedsiębiorcom pracować za darmo, z powodu formalności stajemy przed zarzutem rzekomej korupcji. To niedopuszczalne! Tę kwestię trzeba natychmiast uporządkować, aby firmy i gospodarstwa rolne mogły prywatnie współuczestniczyć we wzmacnianiu granicy” – powiedział premier Andris Kulbergs.

Sama linia umocnień przestała być jedynie zbiorem pojedynczych zapór na głównych trasach i przybiera kształt pierwszej ciągłej linii obronnej z rowami przeciwczołgowymi oraz przeszkodami blokującymi ruch. Dotychczas roboty prowadzono głównie na gruntach państwowych i samorządowych, lecz po nowych zmianach prawnych ruszają także na terenach wykupionych od prywatnych właścicieli. Postępom wciąż jednak przeszkadzają opóźnienia proceduralne, w tym zbyt wolne wycinanie lasów przez państwowe przedsiębiorstwo leśne, a także dotkliwy brak ciężkiego sprzętu w jednostkach inżynieryjno-saperskich łotewskich sił zbrojnych.

Co ciekawe, budowie umocnień towarzyszy gwałtowny wzrost aktywności wrogich służb po drugiej stronie granicy. Grupy rozpoznawcze pojawiają się w pasie przygranicznym na quadach, a z zatrzymujących się na przygranicznych torach lokomotyw prowadzony jest stały podgląd placów budowy. Obok działań szpiegowskich dochodzi do dywersji, w tym niszczenia bariery i systemów łączności przez dobrze wyszkolonych, młodych mężczyzn nasyłanych z Białorusi. „Trzeba powiedzieć wprost – wśród nielegalnych imigrantów pojawiają się osoby pochodzenia europejskiego, które celowo niszczą naszą infrastrukturę łączności. To bardzo dobrze przygotowani ludzie: szybko wkraczają na nasze terytorium, wyrządzają szkody i równie szybko wracają na stronę białoruską” – ujawnił minister spraw wewnętrznych Jānis Dombrava.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.