Zdjęcie: Flickr
25-08-2026 14:20
Litewskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Kancelaria Prezydenta poparły propozycję skrócenia dopuszczalnego czasu tranzytu przez Litwę do eksklawy królewieckiej z 24 do 6 godzin oraz wprowadzenia automatycznego nadzoru nad pojazdami. Planowane zmiany to bezpośrednia reakcja na narastający problem łamania obowiązujących regulacji.
Z danych służb granicznych wynika, że przekraczanie dozwolonego limitu pobytu stanowi główną część wszystkich wykroczeń – w 2024 roku odnotowano 42 takie przypadki, rok później 38, a w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku spóźnienie było powodem aż 14 z 16 zarejestrowanych incydentów.
Inicjatorem zmian legislacyjnych jest były minister obrony i obecny poseł Arvydas Anušauskas, który zaproponował wykorzystanie istniejących systemów rozpoznawania tablic rejestracyjnych do śledzenia ruchu w czasie rzeczywistym. Nowe przepisy przewidują jednak margines na nieprzewidziane zdarzenia, takie jak awarie pojazdów, wypadki czy kolejki na przejściach granicznych. „Obecny maksymalny termin 24 godzin, ustalony w prawie Unii Europejskiej, ze względu na zasadniczo zmienioną sytuację bezpieczeństwa może zostać zmieniony” – zaznaczyło litewskie MSW.
Realizacja pomysłu wymaga jednak pokonania barier formalnych i logistycznych. Resort spraw wewnętrznych zwraca uwagę na konieczność oceny natężenia ruchu oraz podjęcia uzgodnień dyplomatycznych z Polską, Łotwą i Estonią, a także ewentualnej renegocjacji unijnego rozporządzenia z 2003 roku, co może wydłużyć cały proces. Ograniczenie czasu podróży zyskało przychylność doradcy prezydenta Mariusa Česnulevičiusa, zdaniem którego krótszy pobyt ograniczy ryzyko złamania prawa. Autor projektu przekazał już oficjalny wniosek w tej sprawie do szefa rządu Mindaugasa Sinkevičiusa oraz ministrów spraw zagranicznych i wewnętrznych, Kęstutisa Budrysa i Martynasa Katelynasa, a litewska dyplomacja rozpoczęła analizę propozycji.