Zdjęcie: Pixabay
31-03-2026 14:20
Ceny ropy naftowej rosną, co wywiera presję na sektor transportu publicznego i logistykę w Estonii. Brent osiągnął ponad 114 dolarów za baryłkę, co przekłada się na wyższe koszty paliwa dla firm i kierowców. Firmy logistyczne i przewozowe już reagują na wzrost kosztów. Urmas Uudemets z Via 3L podkreśla, że około jedna trzecia kosztów ich floty to paliwo, które w ostatnim czasie podrożało o 45 procent. W konsekwencji ceny usług transportowych wzrosły średnio o 10–15 procent, a niektóre umowy o stałej stawce zostały czasowo wstrzymane. Z kolei Lux Express planuje podwyżki biletów dopiero w połowie kwietnia, licząc na wzrost liczby pasażerów podobny do tego z 2022 roku.
Ekonomiści ostrzegają, że długotrwałe wysokie ceny energii mogą osłabić konkurencyjność estońskiego przemysłu. Tõnu Mertsina ze Swedbanku wskazuje, że udział kosztów energii w produkcji w Estonii jest wyższy niż średnia w UE oraz w Finlandii i Szwecji, co sprawia, że podwyżki cen paliw mają szczególnie istotny wpływ na koszty krajowych firm.
Rząd Estonii nie planuje obniżania akcyzy na paliwo ani wprowadzania cen maksymalnych, w przeciwieństwie do działań w niektórych sąsiednich państwach. Minister finansów Jürgen Ligi argumentuje, że takie rozwiązania są niezgodne z długoterminową polityką gospodarczą i podkreśla, że obecnie priorytetem jest wspieranie podaży, a nie sztuczne stymulowanie popytu. Ligi podkreśla, że już wcześniej wprowadzono znaczące ulgi podatkowe i nie ma planów powtarzania podobnych działań.
Pomysły obniżenia akcyzy zgłaszane przez niektórych przedstawicieli branży paliwowej, mające przynieść dodatkowe wpływy z podatku VAT, spotykają się z odmową rządu. „Nie możemy wybiórczo obniżać lub podnosić podatków tylko dlatego, że ceny rosną” – mówi Ligi, odrzucając sugestie, że takie rozwiązania mogłyby kontrolować ceny paliw. Minister finansów zauważa jednocześnie, że prognozy gospodarcze pozostają niepewne z powodu globalnych czynników, takich jak napięcia międzynarodowe i niestabilność dostaw, a deficyt budżetowy w nadchodzących miesiącach może być wyższy niż wcześniej szacowano.