Zdjęcie: Wikipedia
25-03-2026 08:09
Estońskie władze przygotowują się do znaczącego wzmocnienia krajowego przemysłu obronnego poprzez uruchomienie nowej inwestycji związanej z produkcją amunicji. Minister obrony Hanno Pevkur poinformował, że osiągnięto porozumienie z producentem, który wybuduje zakład w północnej części kraju.
Nazwa firmy pozostaje na razie nieujawniona, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami przed podpisaniem formalnych umów. Wiadomo jednak, że nie chodzi o podmioty wcześniej wymieniane publicznie. Planowana inwestycja ma wynieść co najmniej 300 milionów euro i obejmie produkcję amunicji krótkiego, średniego oraz dalekiego zasięgu.
A przy tym Estonia rozwija współpracę ze Stanami Zjednoczonymi. W Waszyngtonie zawarto niedawno porozumienie dotyczące utworzenia centrum serwisowego dla systemów HIMARS. Zdaniem ministra działania te mają znaczenie nie tylko gospodarcze, lecz także strategiczne. Podkreślił, że obecność dużego amerykańskiego przedsiębiorstwa z sektora obronnego stanowi wyraźny sygnał odstraszający wobec Rosji. Jak zaznaczył, „to nie tylko interes przemysłu i gospodarki, ale ostatecznie także interes odstraszania”.
Pevkur odniósł się również do sytuacji międzynarodowej, w tym konfliktu z udziałem Iranu. Przyznał, że skala irańskiego uzbrojenia była dla niego zaskoczeniem, jednocześnie nie przesądzając, czy została ona niedoszacowana przez Stany Zjednoczone. Estonia deklaruje gotowość do rozmów z amerykańskim sojusznikiem na temat ewentualnego udziału swoich żołnierzy w działaniach związanych z tym konfliktem. Minister podkreślił znaczenie obecności przy stole negocjacyjnym, dodając, że „jeśli pewnego dnia znajdziemy się w trudnej sytuacji, Amerykanie będą z nami”.
W kontekście relacji politycznych Pevkur zaznaczył, że niezależnie od różnic czy emocji konieczne jest utrzymywanie dobrych kontaktów z każdą administracją w USA. Odnosząc się do krytycznych wypowiedzi estońskiego premiera wobec amerykańskiej sceny politycznej, wskazał, że podobne komentarze ze strony Stanów Zjednoczonych również mogłyby zostać źle odebrane. Zaznaczył przy tym, że jego podejście zakłada stały dialog z Pentagonem bez względu na zmiany polityczne.