Zdjęcie: Flickr
27-07-2026 11:55
Estonia zdecydowała o oddelegowaniu dodatkowych funkcjonariuszy Policji i Straży Granicznej na Łotwę, skąd przez granicę z Białorusią próbuje przedostać się rosnąca fala nielegalnych migrantów. Jak to już podawano w ostatnich dniach, cudzoziemcy, którzy przedostają się z Łotwy traktują Estonię jedynie jako trasę tranzytową w drodze do Finlandii i państw Europy Zachodniej.
Zamiast wprowadzać uszczelnianie własnych granic wewnątrz strefy Schengen, władze w Tallinie postanowiły udzielić bezpośredniego wsparcia sąsiadom, by powstrzymać napływ migrantów u samego źródła. „Problem trzeba rozwiązywać tam, gdzie powstaje. Zamykanie wewnętrznych granic Schengen to środek ostateczny, a nie pierwszy. Próby wyłapywania migrantów na granicach wewnętrznych doprowadzą jedynie do zmarnowania naszych sił. Musimy odciąć ten proceder u źródła – na granicy zewnętrznej” – zadeklarował estoński minister spraw wewnętrznych Igor Taro.
Sytuacja po łotewskiej stronie staje się coraz trudniejsza, a tamtejsze ośrodki dla cudzoziemców oraz osób ubiegających się o azyl są już całkowicie przepełnione. Wokół pasa granicznego dochodzi do regularnych prób siłowego forsowania umocnień przy użyciu specjalistycznego sprzętu, w tym drabin, przecinaków do metalu i elektronarzędzi. Działania te – wpisujące się w presję hybrydową prowadzoną przez reżim w Mińsku – stanowią element wspierania rosyjskiej agresji poprzez celowe destabilizowanie państw ościennych. Wyjazd estońskich mundurowych ma odciążyć wyczerpane łotewskie służby, a dla samych funkcjonariuszy stanowić okazję do zdobycia doświadczenia na wypadek zaostrzenia sytuacji na własnym odcinku granicy.