Zdjęcie: Flickr
03-04-2025 08:39
Latem estońskie Centrum Inwestycji Obronnych (RKIK) ogłosi przetarg na zakup 600 betonowych schronów, które mają być rozlokowane w ramach Bałtyckiej Linii Obrony, ale wciąż nie wiadomo, z którymi właścicielami prywatnych gruntów trzeba będzie negocjować w sprawie ich instalacji. Jesienią ubiegłego roku przetestowano trzy prototypy, z czego najlżejszy okazał się niewystarczająco wytrzymały, a cięższe modele są zbyt skomplikowane do samodzielnego montażu przez wojsko.
Podpułkownik Ainar Afanasjev podkreśla, że jak najwięcej przygotowań należy wykonać w czasie pokoju. "Dlatego staramy się wybrać wszystkie potrzebne lokalizacje i jak najwięcej pracy wykonać z wykorzystaniem technologii cywilnej" – powiedział. Jesienią pierwsze testowe schrony zostaną zainstalowane w południowej i północno-wschodniej Estonii, a odpowiedzialna jednostka będzie regularnie sprawdzać ich stan. "W czasie pokoju oznacza to, że na pewien czas obszar o powierzchni 50 metrów kwadratowych zostanie przekopany, aby umieścić betonowy schron, który ostatecznie będzie przypominał niewielkie wzgórze" – wyjaśnił wojskowy.
Przetarg zaplanowany na drugi kwartał roku obejmie również współpracę z państwami bałtyckimi, Polską i Finlandią, co rodzi pytanie, czy estońscy przedsiębiorcy mogliby produkować schrony na eksport. Szefowa wydziału infrastruktury RKIK, Kadi-Kai Kollo, potwierdziła, że Estonia kontynuuje swoje plany niezależnie od potencjalnych wspólnych zamówień. Każdy z trzech krajów bałtyckich buduje swoje fortyfikacje osobno, a estońska linia obronna obejmuje betonowe zapory i drut kolczasty o wartości 1,6 mln euro. Minister obrony Hanno Pevkur zaznaczył, że Łotwa i Litwa dopiero zbierają informacje o estońskich testach schronów. Warto tutaj dodać, że również jesienią Łotwa testowała swoje zapory przeciwczołgowe.
Jeśli chodzi o możliwość pozyskania funduszy na budowę BLO z budżetu NATO lub Unii Europejskiej, to według ministra Pevkura bardziej prawdopodobne jest wsparcie ze strony UE. "NATO nie ma takiego funduszu, ich instrumenty są inne, ale Unia Europejska wspomina o tym w swojej białej księdze w kontekście Tarczy Wschodu" – powiedział, dodając, że kluczowe znaczenie dla finansowania ma skala zamówień. Po rozmowie z polskim ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz unijnym komisarzem ds. obrony Andriusem Kubiliusem, Pevkur podkreślił, że duże wspólne przetargi zwiększają szanse na uzyskanie środków. W najbliższej przyszłości kraje bałtyckie i Polska planują wspólne działania w celu złożenia formalnej propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej finansowania projektów obronnych.