Zdjęcie: Pixabay
27-05-2026 08:41
Nowe badanie estońskiego urzędu statystycznego pokazuje, że mieszkańcy Estonii wciąż z dużym pesymizmem patrzą na przyszłość krajowej gospodarki. Respondenci spodziewają się wzrostu cen, pogorszenia sytuacji ekonomicznej oraz braku realnej poprawy dochodów gospodarstw domowych. Jak podkreśliła Kaire Raasik z departamentu statystyki gospodarczej i środowiskowej, nastroje pozostają wyraźnie negatywne, choć w porównaniu z wcześniejszymi badaniami widać niewielką poprawę. „Ludzie raczej zakładają, że życie stanie się trudniejsze” – powiedziała.
Ze względu na zmianę metodologii obecnych wyników nie można bezpośrednio porównywać z wcześniejszymi danymi. Wskaźnik zaufania konsumentów w maju wyniósł minus 31 punktów, co oznacza jedynie niewielką poprawę względem poprzedniego miesiąca. Jednocześnie lepsze wyniki odnotowano w handlu detalicznym, choć przedstawiciele branży podkreślają, że wzrost sprzedaży wynika przede wszystkim z inflacji, a klienci nadal koncentrują się na tańszych i promocyjnych produktach.
W przemyśle przedsiębiorcy oceniają sytuację jako względnie stabilną i spodziewają się utrzymania obecnych warunków. Najsłabsze nastroje ponownie odnotowano w budownictwie, gdzie wskaźnik koniunktury spadł, mimo że branża wskazuje na wysoką aktywność przetargową i inwestycje, w tym związane z krajowymi wydatkami obronnymi. Ministerstwo gospodarki oceniło natomiast, że wyniki badań sugerują stopniową poprawę ogólnej sytuacji gospodarczej.
Do wyników odniósł się były szef Instytutu Koniunktury, a obecnie mer Tallinna Peeter Raasuke, który przypomniał, że wcześniejsze badania również wskazywały na nastroje pesymistyczne i były krytykowane przez część przedstawicieli rządu. „Dane wyraźnie pokazują, że zaufanie społeczne do perspektyw estońskiej gospodarki wciąż jest bardzo niskie” – stwierdził, dodając, że problem nie leży w samych badaniach, lecz w sytuacji gospodarczej i jej ocenie przez obywateli.