Zdjęcie: Pixabay
16-07-2026 09:35
Według ustaleń organizacji „Belpol”, władze reżimu Łukaszenki na Białorusi, prowadzą od początku bieżącego roku działania mające na celu inwentaryzację, naprawę oraz unowocześnienie schronów obrony cywilnej. Szeroki zasięg tych przedsięwzięć oraz ich znaczna skala jednoznacznie wskazują na systemowe podejście państwa do odbudowy całej infrastruktury ochronnej.
Resort do spraw sytuacji nadzwyczajnych szacuje, że na terytorium kraju znajduje się obecnie ponad pięć tysięcy obiektów zdolnych zapewnić ludności schronienie w przypadku ewentualnych ataków rakietowych. Choć modernizacja sieci ochronnej przykuwa uwagę obserwatorów, analitycy tonują nastroje. Przedstawiciele zrzeszenia „Belpol” zauważają, że „sama w sobie modernizacja schronów nie świadczy o nieuchronności konfliktu zbrojnego”, dodając jednak, iż w kontekście zacieśniającej się współpracy wojskowej Mińska z Moskwą działania te stanowią element państwowej strategii podnoszenia gotowości na wypadek kryzysów.
Kontrole przeprowadzone w pierwszej połowie roku miały wykazać liczne uchybienia w utrzymaniu poszczególnych obiektów, co poskutkowało nałożeniem kar na odpowiedzialnych urzędników oraz wydaniem nakazów usunięcia nieprawidłowości. Paradoksalnie, bardziej rygorystyczne i szczegółowe inspekcje przełożyły się na wzrost liczby schronów oficjalnie uznanych za niezdatne do użytku, choć jednocześnie od początku roku udało się już odnowić ponad czterdzieści takich konstrukcji. Sytuację dobrze obrazują dane z obwodu mohylewskiego zebrane na początku czerwca. Spośród 276 zinwentaryzowanych tam budowli ochronnych, 204 zakwalifikowano jako zdatne do eksploatacji, natomiast stan 72 pozostałych uznano za niezadowalający. Część z zaniedbanych obiektów zostanie ostatecznie wykreślona z ewidencji, a pozostałe obejmą remonty.
Jednak warto też dodać, że jak pokazał majowy przykład, samorządy próbują komercjalizować niektóre ze schronów, co potwierdzają doniesienia z Mohylewa. Na tamtejszej giełdzie towarowej pojawiła się oferta sprzedaży żelbetowego schronu o powierzchni około 90 metrów kwadratowych. Budynek, będący obecnie własnością obwodowego komitetu wykonawczego i użytkowany bezpłatnie przez firmę budowlaną, został wyceniony na ponad 43 tysiące rubli. Przetarg zaplanowany na końcówkę maja budził nikłe zainteresowanie i brakowało chętnych do licytacji. Podobnym niepowodzeniem zakończyła się wcześniejsza próba sprzedaży innego schronu, gdzie jedyny oferent, który zgłosił się do przetargu, ostatecznie nie sfinalizował transakcji.