Zdjęcie: Pixabay
24-04-2026 09:20
Litewski parlament uczcił rocznicę katastrofy w Czarnobylu, goszcząc laureata Pokojowej Nagrody Nobla Alesia Bialackiego. Co warte zauważenia, wizyta nastąpiła dwa dni po wizycie założyciela "Wiasny" w polskim Sejmie. Aktywista, którego rodzina bezpośrednio ucierpiała w wyniku skażenia po wybuchu reaktora, ostrzegł przed współczesnym zagrożeniem atomowym płynącym z białoruskiej elektrowni jądrowej.
Bialacki określił siłownię w Ostrowcu narzędziem wojny hybrydowej i formą destabilizacji Europy Wschodniej, w pełni popierając sprzeciw Wilna wobec tej inwestycji. „Białoruska Elektrownia Jądrowa to przejaw wojny hybrydowej mającej na celu destabilizację sytuacji w Europie Wschodniej. Dlatego stanowisko Litwy jest zasadnicze i racjonalne oraz zasługuje na pełne wsparcie” – podkreślił noblista przed litewskimi posłami.
W swoim wystąpieniu Bialacki zdiagnozował sytuację na Białorusi jako „polityczny Czarnobyl”, charakteryzujący się brutalnymi represjami i niszczeniem społeczeństwa obywatelskiego. Zwrócił uwagę na los około 900 więźniów politycznych oraz ciągłe prześladowania, zauważając jednocześnie, że mimo terroru większość Białorusinów sprzeciwia się wojnie. Podczas wizyty w Sejmie, w której uczestniczyli także doradcy Swiatłany Cichanouskiej, omówiono planowane porozumienie o współpracy między litewskim parlamentem a białoruskimi siłami demokratycznymi oraz sytuację uznanego za ekstremistyczny Europejskiego Uniwersytetu Humanistycznego.
Noblista złożył na ręce przewodniczącego Juozasa Olekasa podziękowania za solidarność Litwy z białoruskimi uchodźcami i siłami demokratycznymi. Szczególnie doceniono postawę litewskich deputowanych, którzy w procesie legislacyjnym nie zgodzili się na prawne zrównanie statusu Białorusinów z obywatelami Rosji. W spotkaniach udział wzięli również ambasador Ukrainy oraz przedstawiciele organizacji „Czarnobyl”, a dyskusje koncentrowały się na budowaniu szerokiej koalicji parlamentarnej oraz realnym wsparciu dla osób represjonowanych przez reżim Łukaszenki.