Zdjęcie: Pixabay
24-08-2026 11:19
Pełniąca funkcję kanclerza sprawiedliwości Ülle Madise oficjalnie została zgłoszona jako kandydatka w nadchodzących wyborach prezydenckich w Estonii, uzyskując poparcie 75 deputowanych do estońskiego parlamentu. To znaczące osiągnięcie, gdyż wyznaczone na 2 września głosowanie w Riigikogu wymaga do wyboru prezydenta co najmniej 68 głosów. Zgromadzona pula podpisów wskazuje zatem, że Madise dysponuje poparciem przewyższającym ustawowe minimum w 101-osobowej izbie.
Dokumenty rejestracyjne zostały złożone w komisji wyborczej przez przedstawicieli frakcji Partii Reform, ugrupowania Eesti 200, opozycyjnej Isamaa, Partii Socjaldemokratycznej oraz posłów niezrzeszonych. Mimo szerokiego porozumienia podpisów pod wnioskiem nie złożyli wszyscy członkowie wspierających ugrupowań – wyłamało się kilku posłów.
Kandydatura Ülle Madise cieszy się również największą aprobatą społeczną, choć estońskie społeczeństwo pozostaje w tej kwestii podzielone. Z sondażu przeprowadzonego przez ośrodek Norstat wynika, że jej wybór popiera 43 procent badanych, podczas gdy 36 procent jest przeciwnego zdania, a nieco ponad 20 procent nie potrafiło wyrazić opinii. Madise może liczyć na silne wsparcie wyborców Partii Reform, gdzie poparcie sięga 83 procent, a także sympatyków socjaldemokratów i Isamaa. Przeciwko jej prezydenturze opowiada się natomiast 79 procent wyborców EKRE oraz połowa zwolenników Partii Centrum. W zestawieniu potencjalnych kandydatów wymienianych w mediach Madise uzyskała 29 procent głosów, wyprzedzając Marta Helme z wynikiem 12 procent oraz Tiita Landa z 9-procentowym poparciem.
Badanie ukazało jednocześnie wyraźne oczekiwanie Estończyków w kwestii reformy samego sposobu wyboru szefa państwa. Aż 70 procent respondentów opowiedziało się za wprowadzeniem bezpośrednich wyborów prezydenckich przez naród, przy czym pomysł ten najsilniej popierają wyborcy EKRE oraz Partii Centrum. Co więcej, 66 procent ankietowanych uważa, że nowo wybrany prezydent powinien wyjść z inicjatywą zmiany konstytucji umożliwiającej powszechne głosowanie, podczas gdy 23 procent respondentów jest przeciwnych.