Zdjęcie: Pixabay
05-05-2026 09:57
Zapewnienie bezpieczeństwa na południowo-zachodnim odcinku granicy stało się priorytetem dla Dowództwa Operacyjnego Ukraińskich Sił Zbrojnych Ukrainy „Zachód” - co dotyczy obecności rosyjskich jednostek w Naddniestrzu. Jak podkreślają przedstawiciele armii, doświadczenia zebrane podczas walk z agresją na kierunkach północnym i wschodnim wymuszają przygotowanie na każdy możliwy rozwój wydarzeń oraz zdolność do odpowiedzi.
Kluczowym celem tych działań jest zwiększenie manewrowości wojsk, co ma umożliwić stworzenie trwałego systemu obrony. Formułowane są przy tym jasne ostrzeżenia dotyczące potencjalnych zagrożeń płynących ze strony Naddniestrza, który ukraińskie dowództwo określa mianem satelity Rosji.
„Scenariusze rozwoju sytuacji mogą być różne. Nasze doświadczenie pokazuje, że musimy być gotowi na wszystko i reagować skutecznie” – wyjaśniono w oficjalnym komunikacie dowództwa. Ta strategia zakłada nie tylko rozbudowę infrastruktury militarnej, ale także ścisły monitoring terenów zaminowanych, co ma bezpośredni wpływ na życie cywilów. Dzięki wzmocnionemu nadzorowi nad niebezpiecznymi strefami, lokalni rolnicy mogą bez przeszkód kontynuować wiosenne prace polowe, mimo podwyższonego poziomu zagrożenia w regionie.
Działania te stanowią kontynuację polityki bezpieczeństwa wdrożonej na początku kwietnia 2026 roku, kiedy to Kijów zdecydował o zaminowaniu i uszczelnieniu tego fragmentu granicy z Mołdawią. Decyzje te spotykają się ze zrozumieniem ze strony Kiszyniowa. Valeriu Chiveri, mołdawski wicepremier ds. reintegracji, przyznał, że strona ukraińska dysponuje pełnym prawem do utrzymywania tego newralgicznego odcinka w stanie podwyższonej gotowości bojowej. Systematyczne wzmacnianie odporności na ewentualne agresywne kroki przeciwnika pozostaje obecnie fundamentem działań operacyjnych w tym rejonie.