Zdjęcie: Pixabay
06-02-2026 11:48
Na początku lutego w regionie naddniestrzańskim i w kilku rejonach Mołdawii odnotowano przerwy w dostawie energii elektrycznej. W Tyraspolu władze poinformowały o awarii kotłów w elektrowni Mołdawska GRES, w wyniku której pierwsze wyłączenia dotknęły odbiorców po obu stronach Dniestru, m.in. w Tyraspolu, Benderach oraz szeregu miejscowości. Zasilanie miało zostać przywrócone w ciągu godziny.
Media podały, że od 5 lutego elektrownia MoldGRES przeszła na produkcję energii z węgla, ponieważ ograniczenia w dostawach gazu wynikały z opóźnień w rozliczeniach po stronie rosyjskiej. W efekcie od 4 lutego wstrzymano pracę największych zakładów przemysłowych regionu, w tym kombinatu Tirotex i Rybnickiego Zakładu Cementowego.
Tak zwane ministerstwo rozwoju gospodarczego w Tyraspolu zapewniało, że podejmuje działania mające na celu zbilansowanie zużycia energii i nie przewiduje niedoborów gazu w nadchodzącym tygodniu. Biuro Reintegracji w Kiszyniowie uznało sytuację za efekt odmowy Tyraspola integracji w jednolitą przestrzeń energetyczną Mołdawii. Media zwracają uwagę, że elektrownia może korzystać wyłącznie z węgla wydobywanego w Donbasie, regionie na wschodzie Ukrainy pozostającym pod rosyjską okupacją od 2014 roku, a w warunkach pełnoskalowej wojny jego import z Ukrainy jest niemożliwy.
Równolegle w Mołdawii prawie 10 tysięcy odbiorców w kilku rejonach Mołdawii pozostawało czasowo bez prądu. Ministerstwo Energii podkreśliło, że nie planuje masowych wyłączeń, a operator Premier Energy Distribution potwierdził, że sieci działają normalnie, dementując pogłoski o rzekomej masowej awarii.