Zdjęcie: Pixabay
06-02-2026 08:16
Innym zakresem działań rosyjskich służb bezpieczeństwa w eksklawie, jest ściganie przestępstw o charakterze "ekstremistycznym". Co jakiś czas media lokalne przypominają więc o takich przestępstwach, z których niektóre brzmią dość kuriozalnie. Na początku lutego funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa zatrzymali mieszkańca obwodu królewieckiego podejrzanego o finansowanie organizacji "uznanej za ekstremistyczną" - bez wymieniania jej nazwy.
Jak przekazało regionalne MSW, śledczy ustalili, że mężczyzna przelał pieniądze na rachunek organizacji, przebywając na terenie obwodu. Wszczęto postępowanie z artykułu dotyczącego finansowania ekstremizmu, za co grozi kara od trzech do ośmiu lat pozbawienia wolności i grzywna.
Z kolei w połowie stycznia, służby poinformowały o zatrzymaniu 21-letniego mieszkańca Królewca, który w serwisie Telegram opublikował komentarz zawierający "wezwania do przemocy wobec określonej mniejszości narodowej". Według FSB chodziło o „publiczne nawoływanie do działań o charakterze ekstremistycznym”. Mężczyzna został objęty dozorem w postaci zakazu opuszczania miejsca zamieszkania, a w sprawie prowadzone są dalsze czynności operacyjne. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
Jak się kończą tego typu sprawy, też dowiadujemy się z przekazów medialnych. Sąd Rejonowy skazał mieszkańca Królewca na trzy lata kolonii o zaostrzonym rygorze za przekazanie w sierpniu 2021 roku kwoty 500 rubli (wtedy ok. 27 zł), na rzecz Fundacji Walki z Korupcją, organizacji zdelegalizowanej i uznanej za ekstremistyczną. Z akt sprawy wynika, że oskarżony wiedział o statusie fundacji, obejrzał materiał wideo i samodzielnie autoryzował jednorazową płatność. Dlaczego aż trzy lata kary? Sąd wyjaśniał, że oskarżony przyznał się do winy i okazał skruchę, co sąd uwzględnił, podobnie jak pozytywne opinie i fakt posiadania dwojga małych dzieci. Jak widać wymiar kary, ma jednoznaczny podtekst odstraszający dla społeczeństwa.