Zdjęcie: Nikola Mirkovic unsplash.com
11-04-2023 10:55
Powrócił pomysł omawiany w Estonii we wrześniu 2022 roku, który został zainicjowany przez partię Ojczyzna (Isamaa) ,a dotyczący projektu ustawy o odebraniu prawa do głosowania w wyborach lokalnych obywatelom Rosji i Białorusi. Wówczas jednak powoli zbliżające się wybory powstrzymały parlament przed dalszym procedowaniem tej ustawy.
Teraz nowa koalicja jest zdeterminowana, by pozbawić obywateli Rosji i Białorusi prawa głosu w wyborach samorządowych, o ile nie trzeba będzie zmienić w tym celu konstytucji Estonii. „Opracujemy we współpracy z ekspertami prawa państwowego podstawę prawną do zawieszenia prawa wyborczego obywateli Federacji Rosyjskiej i Białorusi w wyborach samorządowych bez zmiany Konstytucji” - czytamy w umowie koalicyjnej. Pozostający na stanowisku ministra spraw wewnętrznych socjaldemokrata Lauri Läänemets zauważył, że zdaniem jego partii nie da się tego zrobić bez zmiany konstytucji, podczas gdy pozostali koalicjanci są innego zdania.
Tutaj trzeba przypomnieć, że tak prezydent Karis, jak i Kanclerz Sprawiedliwości stwierdzili, że do takiej zmiany potrzebna jest zmiana w konstytucji, tymczasem obecna koalicja podkreśla, że nie zamierza przeprowadzać takich zmian. Zapytany przez dziennikarza, po co to w ogóle powstał taki zapis w umowie koalicyjnej, skoro nie da się tego zrobić bez zmiany konstytucji i nie ma zamiaru się jej zmieniać, Läänemets odpowiedział: „Nie wiem, są różne wizje. Istnieją różne interpretacje prawa. Musimy przeanalizować, zobaczyć, co się w rezultacie stanie. Dopiero wtedy można podjąć decyzję (...) Zwykle w takich przypadkach trzeba polegać na opinii prawników. Nie wykluczam, że trzeba będzie zwrócić się o opinię do innej instytucji państwowej" - odpowiedział Läänemets.