Zdjęcie: Wikipedia
20-01-2026 08:40
Koszt budowy linii kolejowej Rail Baltica, która ma połączyć państwa bałtyckie z Polską w standardzie europejskiego rozstawu torów, wzrósł niemal czterokrotnie w porównaniu z pierwotnymi założeniami i według najnowszych danych może sięgnąć blisko 24 miliardów euro. Takie wnioski płyną z opublikowanego w poniedziałek raportu specjalnego Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, analizującego wykorzystanie środków budżetu Unii Europejskiej.
Gdy w 2020 roku sporządzano wcześniejszą ocenę projektu, całkowity koszt Rail Baltica szacowano na 5,8 miliarda euro w cenach z 2017 roku, a po uwzględnieniu ryzyk na około 7 miliardów. Aktualny raport, oparty na danych dostępnych w 2025 roku, wskazuje jednak, że realizacja pierwszego etapu inwestycji, obejmującego jedną parę torów, pochłonie 15,3 miliarda euro, natomiast pełne ukończenie projektu może kosztować 23,8 miliarda euro.
Autorzy raportu przywołują analizę przeprowadzoną w 2024 roku przez spółkę odpowiedzialną za rozwój projektu. Wskazano w niej, że głównymi przyczynami wzrostu kosztów były niedostateczne przygotowanie i szczegółowość wcześniejszych prognoz, które odpowiadały za około połowę podwyżki, a także zmiany zakresu i konstrukcji inwestycji. „Prognozowana łączna wartość infrastruktury transportowej wzrosła w cenach z 2023 roku do 23,8 miliarda euro” – podano w raporcie, dodając, że ustalenia te w dużej mierze potwierdziła wspólna kontrola instytucji audytowych trzech państw bałtyckich.
Trybunał zwraca jednocześnie uwagę, że także ta prognoza obarczona jest niepewnością, ponieważ szczegółowe projekty wykonawcze obejmowały jedynie około jednej trzeciej całej trasy. Partnerzy projektu zdecydowali się podzielić realizację na dwa etapy. Pierwszy, z terminem zakończenia do 2030 roku, zakłada budowę pojedynczej linii, natomiast drugi, bardziej kompleksowy, nie ma określonego harmonogramu. W raporcie zaznaczono, że wydłużenie prac może w przyszłości spowodować dalszy wzrost kosztów ponad obecne szacunki.
Podczas prezentacji dokumentu członkini Europejskiego Trybunału Obrachunkowego Annemie Turtelboom oceniła, że zakończenie pierwszego etapu do 2030 roku jest nadal możliwe. Zastrzegła jednak, że audyt nie obejmował oceny sposobu zarządzania projektem przez poszczególne państwa.
Wątpliwości co do dotrzymania terminu 2030 roku wyraził także przewodniczący łotewskiej parlamentarnej komisji śledczej ds. Rail Baltica Andris Kulbergs. Jego zdaniem żaden z trzech krajów bałtyckich nie zdoła ukończyć swojego odcinka do tego czasu. „Termin 2030 roku jest moim zdaniem nierealistyczny” – stwierdził, dodając, że bardziej prawdopodobny horyzont zakończenia prac to lata 2034–2035.
Kulbergs wskazał na poważne problemy po stronie Łotwy, w tym lukę finansową w wysokości 4,4 miliarda euro oraz brak rozpoczęcia szczegółowego projektowania na kluczowym odcinku na północ od Rygi w kierunku Kircholmu (Salaspils). Zwrócił też uwagę na trudności związane z budową mostu przez Dźwinę, podkreślając, że na świecie istnieje jedynie siedem dźwigów zdolnych do montażu jego elementów i żaden z nich nie znajduje się w Europie. Jednocześnie zaznaczył, że zapewnienie stabilnego finansowania, także z przyszłego budżetu UE na lata 2028–2034, mogłoby znacząco przyspieszyć prace. Dyskusja w estońskim parlamencie została zainicjowana po doniesieniach, że Łotwa rozważa oszczędności, które mogłyby skutkować pozostawieniem około 60 kilometrowego odcinka między Rygą a granicą z Estonią w starym rozstawie torów, co uniemożliwiłoby funkcjonowanie Rail Baltica zgodnie z pierwotnym założeniem.
Odmiennie sytuację w Estonii oceniał prezes Rail Baltic Estonia Anvar Salomets. Przyznał, że ryzyka są realne, ale technicznie ukończenie inwestycji do 2030 roku jest możliwe, zwłaszcza w Estonii, gdzie około 100 kilometrów linii jest już w budowie. Zwrócił uwagę, że koszt jednego kilometra toru w Estonii jest zbliżony do litewskiego i wyraźnie niższy niż na Łotwie, co wiązał z podziałem przetargów na mniejsze pakiety, a nie zlecaniem całości jednemu wykonawcy. Estoński rząd przeznaczył w bieżącym roku 435 milionów euro na budowę Rail Baltica, z możliwością zwiększenia tej kwoty w budżecie dodatkowym, a na przyszły rok zaplanowano kolejne 500 milionów euro.