Zdjęcie: Karina Kaszuba unsplash.com
07-08-2026 08:50
Przedstawiciele białoruskiej opozycji spotkali się w Warszawie z kierownictwem polskiego resortu spraw zagranicznych, aby omówić kwestie wizowe oraz ochronę obywateli uciekających przed represjami. Zastępca szefa Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego Paweł Łatuszka oraz prawnik Michaił Kiryluk przedstawili dyrektor departamentu konsularnego Justynie Chrzanowskiej trudności związane z legalizacją pobytu byłych więźniów politycznych, ich rodzin oraz procedurami wydawania wiz humanitarnych.
W trakcie rozmów wypracowano rozwiązania dla szeregu skomplikowanych spraw indywidualnych oraz przeanalizowano polską politykę migracyjną pod kątem przyznawania ochrony międzynarodowej. Strona polska odniosła się również do kwestii bezpieczeństwa osób z podwójnym obywatelstwem, ostrzegając, że władze reżimu Łukaszenki traktują takie osoby wyłącznie jako własnych obywateli, co w sytuacjach kryzysowych uniemożliwia konsulom udzielenie pomocy. Dyplomaci z Warszawy podzielili stanowisko opozycji w ocenie sytuacji na Białorusi. „Nie było i nie ma podstaw, by uważać, że reżim Łukaszenki zmniejsza represje na Białorusi” – ocenili przedstawiciele polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Nacisk wywierany przez władze w Mińsku coraz bardziej dotyka emigrantów oraz ich krewnych. Białoruskie służby stosują wyroki zaoczne, próby werbunku i szantaż, wywierając presję na osoby pozostające w ojczyźnie. Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy poinformowało o nasileniu wizyt funkcjonariuszy milicji oraz agencji bezpieczeństwa w domach i miejscach pracy rodzin reporterów zagranicznych. Przesłuchania, przeszukania mieszkań oraz zmuszanie do przekazywania próbek materiału genetycznego stały się powszechną praktyką.
„Gdy tylko ludzie zaczęli przymusowo wyjeżdżać z powodu represji, natychmiast rozpoczęły się transnarodowe prześladowania ze strony państwa białoruskiego” – zauważył zastępca przewodniczącego stowarzyszenia Oleg Agiejew. Prawnik ocenił również charakter tych działań: „To zamówienie polityczne. I to świadczy o tym, że represje na Białorusi nie ustają. Dzieje się tak dlatego, że władze odczuwają ogromne problemy z utrzymaniem własnej władzy. I stale szukają nowych form nacisku: poprzez sprawy karne, tortury, wypędzenie z Białorusi”. Z powodu postępowań karnych listami gończymi objęto już około stu przedstawicieli mediów.
Działania aparatu państwowego na Białorusi prowadzą do dalszego ograniczania swobód i uznawania kolejnych podmiotów za nielegalne. Do spisu materiałów zakazanych dołączono stację Euronews oraz Polską Agencję Prasową, natomiast działający w Wilnie Europejski Uniwersytet Humanistyczny uznano za organizację nielegalną pod zarzutem promowania zachodnich wartości politycznych. Decyzja ta pociągnęła za sobą falę przesłuchań, rewizji i zatrzymań, w wyniku których odnotowano ponad sto osiemdziesiąt przypadków szykanowania osób powiązanych z uczelnią. Z danych inicjatywy Dissidentby oraz centrum Wiosna wynika, że tylko w lipcu 2026 roku wszczęto niemal osiemdziesiąt nowych spraw politycznych, powiększając grono więźniów sumienia o kolejne trzydzieści osiem osób, zaś od początku roku zarejestrowano blisko siedemset przypadków prześladowań.