Wiadomości

Mołdawska gra o Naddniestrze

Zdjęcie: Gyan Fernando Flickr.com

Mołdawska gra o Naddniestrze

Andrzej Widera

20-09-2026 09:00

Mołdawski rząd aktywnie zacieśnia więzi ze wschodnią częścią kraju, uruchamiając wsparcie finansowe jeszcze przed oficjalnym startem Funduszu Konwergencji. Tylko w pierwszej połowie 2026 roku do obywateli mieszkających w Naddniestrzu trafiło ponad 218 milionów lei. Krok ten ogłosił 18 września wicepremier do spraw reintegracji Valeriu Chiveri, zaznaczając, że nowy mechanizm ma wyrównywać szanse, ułatwiać dostęp do usług i stanowić fundament zjednoczonego państwa. 

„Choć fundusz jeszcze nie zaczął działać, takie wsparcie jest już udzielane. Tylko w pierwszej połowie 2026 roku na te cele skierowano ponad 218 milionów lei, a proces ten trwa, gdyż fundusz nie jest jedynie mechanizmem finansowym” – podkreślił Valeriu Chiveri. Dodał przy tym, że kluczowym celem kierowanych tam projektów inwestycyjnych jest stopniowe zacieranie różnic społecznych oraz silniejsze związanie Naddniestrza z resztą Mołdawii.

Mołdawska wizja zjednoczenia napotyka jednak na zdecydowany opór w Tyraspolu, gdzie szef regionu, Wadim Krasnosielski, forsuje powrót do idei lokalnego referendum, argumentując, że o losie regionu mogą decydować wyłącznie jego mieszkańcy, a nie politycy. Napięcia te pokazują głębszy problem, na który zwraca uwagę rumuński badacz Doru Petruti, opierając się na analizach Denisa Cenusy i Alexandru Flenchei. Ekspert ostrzega, że odzyskanie państwowej kontroli nie oznacza automatycznego scalenia podzielonego narodu, zwłaszcza przy obecnym braku systematycznych danych o naddniestrzańskiej ludności, jej lękach, źródłach informacji i stosunku do Unii Europejskiej. „Czy nie ryzykujemy dyskusji o reintegracji obszaru bez wystarczającej wiedzy o tym, jak można zintegrować żyjące tam społeczeństwo?” – zapytał Doru Petruti. Zdaniem socjologa bez solidnej diagnozy nastrojów budowanie rzetelnej polityki zjednoczeniowej przez Mołdawię i zachodnich partnerów pozostanie niezwykle trudnym wyzwaniem.

Napiętą sytuację polityczną wokół Naddniestrza pogarszają rosyjskie działania polegające na otwarciu tam lokali wyborczych do Dumy Państwowej bez zgody Kiszyniowa, co wywołało reakcję Bukaresztu. „Rumunia potępia organizację wyborów przez Federację Rosyjską w regionie naddniestrzańskim Republiki Mołdawii bez zgody rządu w Kiszyniowie, gdyż krok ten narusza suwerenność oraz integralność kraju i stoi w całkowitej sprzeczności z międzynarodowymi wysiłkami pokojowymi” – oświadczyło rumuńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, przypominając zarazem o swoim pełnym wsparciu dla niezależności sąsiada w jego uznanych granicach.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.