Wiadomości

Nie słabnie fala prześladowań na Białorusi

Zdjęcie: Pixabay

Nie słabnie fala prześladowań na Białorusi

Dodał: Andrzej Widera

13-04-2026 11:26

Na Białorusi przybiera na sile jedna z najpoważniejszych kampanii represyjnych ostatnich lat, związana z wyciekiem danych z kanału informacyjnego „Biełaruski Hajun” monitorującego ruchy wojsk. Według ustaleń Centrum Praw Człowieka "Wiasna", skala zatrzymań w tej sprawie jest mniejsza jedynie od fali prześladowań po protestach z 2020 roku. Tylko od początku 2026 roku na listę osób uznawanych przez władze za ekstremistów wpisano niemal trzysta nazwisk. Sądy w całym kraju orzekają wyroki niemal codziennie, skazując obywateli na więzienie.

Przyczyną fali aresztowań stał się błąd, do którego doszło na początku 2025 roku. Założyciel projektu „Biełaruski Hajun” przyznał, że z powodu niedopatrzenia w ustawieniach prywatności starego linku do bota, dane osób przesyłających informacje o przemieszczaniu się jednostek militarnych stały się dostępne dla osób nieuprawnionych. Sytuację tę natychmiast wykorzystały reżimowe służby bezpieczeństwa, co doprowadziło do rozpoznania i uwięzienia co najmniej 184 osób, choć obrońcy praw człowieka zaznaczają, że całkowita liczba zatrzymanych jest znacznie wyższa.

W cieniu tych masowych procesów narasta niepokój o los 65-letniego księdza Anatola Parachniewicza, o którym słuch zaginął po marcowym zatrzymaniu w Olkowiczach. Duchowny, służący w swojej parafii od blisko dwóch dekad, został zabrany przez funkcjonariuszy, którzy opieczętowali jego dom i na tydzień odebrali klucze do świątyni, uniemożliwiając sprawowanie liturgii. Przedstawiciele Kościoła przyznają, że nie posiadają żadnych wiadomości o miejscu pobytu kapłana ani o stawianych mu zarzutach. „Wiemy, że został zatrzymany i opieczętowano jego dom, ale nie wiemy, gdzie się znajduje” – poinformował rzecznik Konferencji Episkopatu Białorusi.

Próby ustalenia statusu duchownego w instytucjach państwowych kończą się niepowodzeniem, a urzędnicy odpowiedzialni za wyznania i bezpieczeństwo odmawiają komentarzy lub przerywają rozmowy. Sytuację pogarsza fakt, że kapłan nie posiada bliskich krewnych, którzy mogliby domagać się informacji. Przypuszcza się, że może przebywać w izolacji w mińskim areszcie śledczym KGB. Wcześniej ksiądz Parachniewicz, wykształcony w polskim Białymstoku, był atakowany w prorządowych mediach za udział w uroczystościach organizowanych przez polską dyplomację.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.