Zdjęcie: Pixabay
22-10-2026 09:52
Mołdawia wycofała swoich strażników granicznych i celników z czterech wspólnych przejść granicznych na Ukrainie z powodu zagrożenia rosyjskimi atakami. Funkcjonariusze pracują już po mołdawskiej stronie granicy. Minister spraw wewnętrznych Daniella Misail-Nichitin poinformowała, że oba państwa uzgodniły dotąd reorganizację pracy na dwóch przejściach.
Decyzje dotyczące kolejnych mają zależeć od oceny zagrożeń. Do czasu zakończenia ustaleń służby każdego z państw prowadzą kontrole po swojej stronie granicy. Wyjątkiem jest przejście Criva–Mămăliga, gdzie ukraińscy strażnicy graniczni już pracują po stronie mołdawskiej przy odprawach osób wyjeżdżających z Mołdawii. Na przejściach narażonych na ataki przygotowywane są miejsca schronienia zarówno dla funkcjonariuszy, jak i podróżnych. Personel ma również otrzymać środki ochrony osobistej. Szefowa MSW zaznaczyła, że podobne incydenty mogą się powtarzać.
Już 11 września mołdawska służba celna zapowiedziała tymczasową zmianę organizacji pracy na trzech przejściach z Ukrainą. Zgodnie z tamtą decyzją od 12 września funkcjonariusze mieli przez 90 dni wykonywać obowiązki po stronie mołdawskiej. Środki bezpieczeństwa wprowadzono po rosyjskich bombardowaniach przygranicznych miejscowości na Ukrainie. W sierpniu i wrześniu ataki wymuszały chwilowe zamykanie części przejść.