Zdjęcie: Pixabay
21-10-2026 11:08
Mimo ostatnich opadów i wzrostu poziomu Dniestru sytuacja hydrologiczna w Mołdawii pozostaje poważna. Przedsiębiorstwo wodociągowe Apă-Canal Chișinău ostrzega, że przepływ rzeki w pobliżu ujęcia wody zaopatrującego stolicę, jest niemal czterokrotnie niższy od wymaganego minimum, co zagraża stabilności zaopatrzenia Kiszyniowa. Jednocześnie minister środowiska Gheorghe Hajder informuje o stopniowej poprawie warunków w północnej części kraju, gdzie deszcze umożliwiły zwiększenie zrzutów wody ze zbiornika na Ukrainie.
20 października zrzut wody ze zbiornika wzrósł do 55 m sześc. na sekundę, wobec 40 m sześc. dzień wcześniej i około 30 m sześc. w poprzednich tygodniach. Skutki są już widoczne na północy Mołdawii. W miejscowości Cosăuți poziom Dniestru podniósł się w ciągu doby o 14 cm, natomiast w Vălcineț w rejonie Ocnița woda miejscami przesunęła się o ponad 10 m w kierunku brzegów. Według ministra w najbliższych dniach wzrost poziomu rzeki powinien być zauważalny również w centralnej części kraju.
Poprawa nie rozwiązuje jednak problemów z zaopatrzeniem stolicy w wodę. Według Apă-Canal Chișinău rzeczywisty zrzut ze zbiornika dubosarskiego wynosi zaledwie 20–22 m sześc. na sekundę, chociaż oficjalne komunikaty hydrologiczne wskazują na 30–50 m sześc. Przedsiębiorstwo podważa wiarygodność tych danych, powołując się na własne pomiary prowadzone od ponad czterech miesięcy. Tymczasem do prawidłowego funkcjonowania ujęcia w Vadul lui Vodă potrzeba przepływu wynoszącego co najmniej 80 m sześc. na sekundę zimą i 120 m sześc. w okresie wegetacyjnym. Spółka informowała wcześniej, że urządzenia pracują na granicy dopuszczalnych parametrów, choć na razie nie przewiduje przerw w dostawach wody do Kiszyniowa.
Ekolog Ilia Trombițki potwierdza, że opady poprawiły bilans wodny obu zbiorników na Dniestrze. Dopływ do zbiornika dubosarskiego zwiększył się o 50 m sześc. na sekundę, osiągając 75 m sześc., a poziom wody wzrósł o 8 cm. Ekspert ocenia, że prognozowane na najbliższe dwa tygodnie opady rzędu 30 litrów na metr kwadratowy w górnym dorzeczu Dniestru nie wystarczą do zasadniczej poprawy sytuacji.
Mołdawskie Ministerstwo Środowiska podkreśla, że dalszy rozwój sytuacji zależy przede wszystkim od opadów w Karpatach i górnym biegu Dniestru, skąd pochodzi znaczna część wody zasilającej rzekę. Mimo utrzymującego się deficytu eksperci nie spodziewają się pogorszenia warunków zaopatrzenia w wodę w ciągu najbliższego miesiąca.