Zdjęcie: gov.md
08-04-2026 11:11
Narastające kryzysy globalne, w tym konflikt na Bliskim Wschodzie, mogą sprawić, że kwestia rozszerzenia Unii Europejskiej przestanie być priorytetem dla państw członkowskich. Cristina Gerasimov, wicepremier Mołdawii ds. integracji europejskiej, wskazuje, że nowe wyzwania w agendzie wspólnoty niosą ryzyko przesunięcia procesów akcesyjnych na dalszy plan.
Mimo to Kiszyniów upatruje szansy w rosnącej świadomości Brukseli, że przyjmowanie nowych członków to obecnie nie tylko proces administracyjny, ale przede wszystkim strategiczna inwestycja w stabilność całego kontynentu. Mołdawia kontynuuje przy tym rozmowy techniczne w kluczowych obszarach, takich jak rolnictwo, ekologia czy konkurencyjność, ciesząc się poparciem wszystkich krajów unijnych.
Co istotne, władze w Kiszyniowie przedstawiają swój kraj jako unikalne centrum eksperckie w dziedzinie przeciwdziałania rosyjskiej wojnie hybrydowej. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, Stanisław Secrieru, podkreśla, że Mołdawia wypracowała skuteczne metody walki z dezinformacją, cyberatakami oraz nielegalnym finansowaniem procesów politycznych, którymi już teraz dzieli się z partnerami z Europy Zachodniej. „Wniesiemy wiedzę i rozwiązania, które sprawdziliśmy w praktyce w walce z rosyjskimi zagrożeniami hybrydowymi” - mówi Secrieru. Doświadczenia te mają być kluczowe dla państw takich jak Polska, Francja czy Włochy, które przygotowują się do wyborów w latach 2026–2027.
Prezydent Maia Sandu argumentuje, że mołdawskie procesy demokratyczne stały się dla Moskwy swoistym laboratorium, a wypracowane tam techniki manipulacji mogą zostać użyte przeciwko innym europejskim demokracjom. Z tego względu integracja Mołdawii ze strukturami unijnymi jest przedstawiana jako obopólna korzyść, wzmacniająca odporność całej wspólnoty na zewnętrzne próby destabilizacji. Według Cristiny Gerasimov, akcesja Kiszyniowa to „nie tylko gwarancja naszego bezpieczeństwa, ale także strategiczna inwestycja w bezpieczeństwo całej Europy”, co ma stanowić silny argument za utrzymaniem tempa negocjacji mimo niespokojnej sytuacji na świecie.