Zdjęcie: ambasada RP w Moldawii
05-08-2026 09:14
Jak podają mołdawskie media, przepływ Dniestru w rejonie Bender spadł na początku sierpnia do około 93 metrów sześciennych na sekundę, co stanowi wartość ponad trzykrotnie niższą od średniej miesięcznej. Trudna sytuacja panuje również na Prucie, gdzie odnotowano spadek przepływu wody do 20,7 metra sześciennego na sekundę przy normie sięgającej 74,1 metra.
Znaczące spadki objęły także zbiorniki retencyjne w Dubosarach oraz Costești-Stânca, a poziom wody przy ujęciu w Coșernița osiągnął minimalny pułap 8,3 metra, stwarzając zagrożenie dla stabilności dostaw dla mieszkańców Kiszyniowa.
Jak już informowano, spadek poziomu wody w Dunaju przełożył się bezpośrednio na obniżenie możliwości chłodzenia wybranych elektrowni w regionie, co przy masowym użyciu urządzeń chłodniczych wywołało deficyt mocy elektrycznej. Aby zapobiec niekontrolowanym wyłączeniom w Mołdawii, spółka Moldelectrica uruchomiła procedury awaryjnego importu energii, gwarantując ciągłe zasilanie dla placówek medycznych i służb ratunkowych. Przedstawiciele obrony cywilnej wezwali obywateli do ograniczenia korzystania z klimatyzacji i sprzętu oraz do przygotowania awaryjnych źródeł prądu.
W odpowiedzi na kryzys pogodowy w wielu rejonach kraju podjęto działania osłonowe oraz wprowadzono ograniczenia zasobów. W Vulcănești podjęto decyzję o czasowym wstrzymaniu dostaw bieżącej wody na części ulic. „Począwszy od 6 sierpnia 2026 roku dostawy wody do gospodarstw domowych zostaną wznowione i będą odbywać się ściśle według ustalonego harmonogramu – co drugi dzień” – poinformowała lokalna administracja. Jednocześnie służby ratownicze wraz ze stołecznym samorządem rozpoczęły rozstawianie namiotów ochronnych, w których przechodnie mogą schronić się przed słońcem, skorzystać z wody pitnej, zmierzyć ciśnienie oraz uzyskać wsparcie medyczne.
Narastająca susza stała się także powodem sporu politycznego z władzami w Naddniestrzu, które ogłosiły własny alert na Dniestrze i oskarżyły Kiszyniów oraz Kijów o celowe doprowadzenie do kryzysu. Biuro ds. Reintegracji odrzuciło te zarzuty, wskazując, że decyzja o zmniejszeniu zrzutu ze zbiornika nowodniestrowskiego ze 100 do 85 metrów sześciennych na sekundę była wymuszona stanem dorzecza i miała na celu ochronę rezerw wodnych. Strona mołdawska zaapelowała do Naddniestrza o utrzymanie odpływu ze zbiornika w Dubosarach, przypominając, że wszelkie ustalenia dotyczące Dniestru zapadają wyłącznie na mocy porozumień międzynarodowych zawartych między Mołdawią a Ukrainą.