Zdjęcie: Wikipedia
19-03-2025 09:04
Proponowane przez posłów opozycyjnej partii konserwatystów zmiany w litewskim prawodawstwie mogą znacząco wpłynąć na sytuację obywateli Rosji i Białorusi mieszkających w tym kraju. Trzech posłów zaproponowało, by unieważniać pozwolenia na pobyt osób, które wielokrotnie podróżowały do swoich ojczystych krajów w ciągu trzech miesięcy. Argumentują oni, że konieczne jest wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego, a regularne wizyty w Rosji czy Białorusi mogą rodzić ryzyko związane z działalnością tamtejszych służb specjalnych.
„Absolutna większość Białorusinów posiadających pozwolenie na pobyt tymczasowy wciąż wraca do swojego kraju, co rodzi ryzyko dla litewskiego bezpieczeństwa” – podkreślają autorzy projektu. Liczba Białorusinów posiadających pozwolenie na pobyt gwałtownie wzrosła w ostatnich latach, osiągając około 62 tysiące, z czego według posłów nawet 70% to migranci ekonomiczni.
Litewski parlament już wcześniej zatwierdził przedłużenie krajowych sankcji wobec obywateli Rosji i Białorusi. Obejmują one m.in. zawieszenie wydawania wiz i zezwoleń na pobyt, ograniczenia w nabywaniu nieruchomości przez Rosjan oraz zakaz importu niektórych towarów z obu krajów. Obecna wersja ustawy obowiązuje do maja 2025 roku, a rząd chce przedłużyć jej ważność do 2026 roku.
Propozycje te spotykają się jednak z krytyką, zwłaszcza ze strony białoruskiej opozycji na emigracji. Władze w Wilnie podkreślają, że podejmowane środki są „optymalne i zrównoważone”, ale biuro Swiatłany Cichanouskiej zwraca uwagę, że restrykcje uderzają również w osoby, które uciekły przed reżimem w Mińsku.