Wiadomości

Krytyka ukraińskiej reformy wojskowej

Zdjęcie: Pixabay

Krytyka ukraińskiej reformy wojskowej

Dodał: Andrzej Widera

19-06-2026 10:25

Ukraińskie Ministerstwo Obrony rozpoczęło wdrażanie pierwszego etapu reformy służby wojskowej, która ma wprowadzić nowe kontrakty terminowe, zwiększyć wynagrodzenia i zapewnić żołnierzom okres odroczenia od ponownej służby po zakończeniu kontraktu. Resort przekonuje, że zmiany mają uczynić system bardziej przejrzystym i przewidywalnym. Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się kontrakty trwające od 10 do 24 miesięcy, zależnie od rodzaju pełnionej służby, a także wyższe dodatki dla żołnierzy wykonujących zadania bojowe na pierwszej linii frontu.

Tymczasem portal "Hromadske" informuje, że nowe zasady spotkały się z krytyką części wojskowych, zwłaszcza tych, którzy służą od początku pełnoskalowej wojny. Wielu z nich uważa, że reforma została skonstruowana przede wszystkim z myślą o pozyskaniu nowych rekrutów, a nie o wynagrodzeniu wieloletniego doświadczenia obecnych żołnierzy. Krytycy wskazują, że osoby walczące od 2022 roku nie otrzymują istotnie lepszych warunków finansowych niż nowo przyjęci do armii ochotnicy. „Wygląda na to, że im dłużej ktoś odkładał służbę wojskową, tym lepsze warunki ostatecznie mu zaproponowano” – oceniła dowódca służby medycznej Alina Mychajłowa.

Kontrowersje budzi również podział kontraktów i dodatków według rodzaju stanowisk. Część żołnierzy zwraca uwagę, że operatorzy dronów, specjaliści techniczni czy personel zabezpieczenia bojowego nie zostali odpowiednio uwzględnieni w nowym systemie wynagrodzeń. Zdaniem krytyków tworzy to wrażenie, że niektóre rodzaje służby są przez państwo cenione bardziej niż inne. Jednocześnie wielu wojskowych z rezerwą podchodzi do obietnic dotyczących przyszłych zwolnień ze służby i okresów odroczenia, podkreślając, że ich realizacja będzie zależała od sytuacji na froncie oraz możliwości mobilizacyjnych państwa.

Równolegle dyskusję wywołał rozkaz naczelnego dowódcy Ukraińskich Sił Zbrojnych generała Ołeksandra Syrskiego, który ogranicza maksymalny czas nieprzerwanego pobytu żołnierzy na pozycjach bojowych do 60 dni. Po tym okresie ma następować rotacja przeprowadzana w ciągu kolejnego miesiąca. Dowódcy jednostek walczących na najbardziej wymagających odcinkach frontu alarmują jednak, że wykonanie tych wytycznych jest często nierealne z powodu niedoborów kadrowych i trudnych warunków operacyjnych. Niektórzy wskazują, że obsada ich pododdziałów sięga zaledwie jednej piątej potrzebnego stanu osobowego, co uniemożliwia regularne wymiany żołnierzy.

W ocenie części oficerów nowe przepisy mogą doprowadzić do wzrostu biurokracji bez rozwiązania podstawowych problemów armii. Dowódcy przyznają, że rozpoczęły się już kontrole dotyczące przestrzegania zasad rotacji, jednak wielu z nich obawia się, że raportowanie będzie miało głównie formalny charakter. Mimo zastrzeżeń wojskowi podkreślają, że sama próba uporządkowania kwestii długości służby i rotacji jest krokiem w stronę rozwiązania problemów, które od lat pozostawały bez odpowiedzi. Zwracają jednak uwagę, że skuteczność reform będzie można ocenić dopiero po ich praktycznym wdrożeniu na froncie.
 


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.