Zdjęcie: Kermo Pastarus RKIK
10-02-2026 10:05
Estońskie wydatki na obronność w tym roku osiągną rekordowy poziom i po raz pierwszy sięgają miliarda euro. Środki te mają zostać przeznaczone przede wszystkim na wzmocnienie zdolności bojowych, rozwój infrastruktury wojskowej oraz modernizację systemu szkolenia żołnierzy. Wśród kluczowych inwestycji znajdują się zakupy amunicji, nowe jednostki pływające dla marynarki wojennej, budowa bazy wojskowej w Narwie oraz reforma służby zasadniczej.
Jednym z planowanych projektów jest powstanie kompleksu przemysłu obronnego w Parnawie. Zakładano rozpoczęcie budowy jeszcze w tym roku, aby w kolejnym cztery przedsiębiorstwa sektora zbrojeniowego mogły rozpocząć działalność. Realizacja inwestycji stoi jednak pod znakiem zapytania z powodu sporów sądowych z mieszkańcami sprzeciwiającymi się projektowi. Minister obrony Hanno Pevkur przyznał, że dalszy los budowy zależy od szybkiego rozstrzygnięcia konfliktu. „Jeżeli nie uda się znaleźć kompromisu albo nie zapadnie decyzja sądu w ciągu miesiąca lub dwóch, istnieje ryzyko, że nie zdołamy wykonać wszystkich prac” – powiedział, zaznaczając, że opóźnienie może przesunąć start inwestycji na drugą połowę roku.
Równolegle Estońskie Siły Obronne oczekują w tym roku znaczących dostaw uzbrojenia. Do kraju ma trafić amunicja różnego kalibru, w tym pociski rakietowe do systemów artylerii rakietowej. Planowane jest także odebranie ostatnich sześciu samobieżnych haubic K9 oraz złożenie zamówienia na kolejne dwanaście dział Caesar w ramach obowiązującej umowy ramowej. Do wyposażenia armii dołączą również systemy obrony przeciwlotniczej Iris. Szef Państwowego Centrum Inwestycji Obronnych Elmar Vaher podkreślił, że priorytetem pozostaje obrona powietrzna i zapasy amunicji, bez których szkolenie wojska traci sens. „Nie ma racji szkolić i utrzymywać żołnierzy, jeśli nie mają czym walczyć ani zapasów pozwalających przeciwstawić się przeciwnikowi” – zaznaczył.
Zmiany obejmą także system szkolenia. Od przyszłego roku służba zasadnicza w Estonii zostanie wydłużona do dwunastu miesięcy, a program przygotowania żołnierzy zostanie dostosowany do doświadczeń wojny na Ukrainie. Szczególny nacisk położony będzie na wykorzystanie bezzałogowych statków powietrznych oraz metody ich zwalczania. Dowódca Estońskich Sił Obronnych Andrus Merilo zwrócił uwagę, że drony są już powszechnie używane podczas ćwiczeń. „Każdy żołnierz powinien umieć obsługiwać drona FPV na podstawowym poziomie i wiedzieć, jak się przed nimi bronić” – ocenił.
Plany rządu zakładają dalszy dynamiczny wzrost nakładów na obronność. W 2026 roku budżet wojskowy Estonii ma wynieść 2,4 miliarda euro, co odpowiada 5,4 procent produktu krajowego brutto. Ministerstwo obrony wskazuje, że będzie to niemal czterokrotnie więcej niż w 2021 roku, co odzwierciedla długofalową zmianę priorytetów bezpieczeństwa państwa.