Zdjęcie: Pixabay
03-09-2026 11:46
Premier Białorusi Aleksandr Turczyn przyznał, że państwowy eksport zmaga się z poważnymi kłopotami logistycznymi wynikającymi ze zmian w sytuacji międzynarodowej. Białoruscy producenci zostali zmuszeni do pilnego poszukiwania alternatywnych tras dostaw towarów za granicę, a w wyjątkowo skomplikowanym położeniu znalazł się kluczowy sektor maszynowy.
Choć szef rządu w Mińsku przekonuje, że cała gospodarka po siedmiu miesiącach wciąż notuje wzrost, jednak kondycja poszczególnych fabryk jest skrajnie różna. Część przedsiębiorstw radzi sobie w nowej rzeczywistości, podczas gdy inne uginają się pod ciężarem problemów. Turczyn zapowiedział przy tym, że państwowa pomoc dla zagrożonych zakładów nie będzie przyznawana automatycznie – warunkiem wsparcia ma być wcześniejsza głęboka redukcja wydatków oraz obniżenie kosztów produkcji przez same zakłady.
„Sytuacja jest skomplikowana, a w niektórych przedsiębiorstwach wręcz trudna, jednak właściwie codziennie pomagamy naszym zakładom” – zaznaczył Turczyn. Premier dodał, że niewielki plus w przemyśle nie daje powodów do zadowolenia, a rozwiązanie problemów transportowych wpłynie na to, czy Białorusi uda się utrzymać dodatnie wyniki do końca roku.