Zdjęcie: Pixabay
16-02-2026 12:45
W Estonii drony stają się integralnym elementem przygotowań wojskowych, a ich obsługa i budowa mogą wkrótce stać się podstawową umiejętnością każdego żołnierza Sił Obrony. Podczas ubiegłorocznych ćwiczeń, w których po raz pierwszy zastosowano ukraiński system zarządzania polem walki Delta, jednostki NATO doświadczały szybkich strat – nawet do dwóch batalionów dziennie – co skutkowało znacznym osłabieniem zdolności bojowej. „W przeszłości manewry z dużymi kolumnami w dzień po prostu nie byłyby możliwe. W najgorszym wypadku możemy stracić wieczorem kilka brygad, a przynajmniej większość sprzętu” – komentował maj. rezerwy Sten Reimann, organizator współpracy z Ukraińcami.
Ukraiński system Delta, zdaniem Reimanna, jest odpowiedni także dla Estonii i może wymusić rewizję procedur zarządzania polem walki. „Nie mamy możliwości samodzielnie opracować takiego rozwiązania, brak nam doświadczenia w najlepszych praktykach. Ukraińcy przeszli przez to już wcześniej” – dodał. W Ukrainie drony stały się podstawowym narzędziem żołnierza, a szkolenie nowicjuszy obejmuje ich obsługę od pierwszych dni służby, podobnie jak naukę korzystania z karabinu czy apteczki.
W Estonii zainteresowanie dronami łączy również edukację i życie cywilne. W Saurze odbywały się spotkania pasjonatów budujących własne maszyny, a w Muscamae zorganizowano pierwszy demonstracyjny turniej dronowego „futbolu”. Instruktorzy podkreślają, że młodzież, która uczy się budowy dronów, może w przyszłości zająć się ich masową produkcją i projektowaniem. Entuzjazm ten wspierany jest przez nieliczne szkoły i nauczycieli działających z własnej inicjatywy, szczególnie w mniejszych miejscowościach.
Równocześnie organizacje obronne, jak Liga Obrony (Kaitseliit), prowadzą własne projekty dronowe, szkoląc instruktorów w kooperacji z Ukrainą i przedsiębiorcami. Eksperci podkreślają, że pełny potencjał dronów wymaga nie tylko sprzętu i operatorów, lecz także spójnej organizacji, doktryny użycia i efektywnego łańcucha dostaw. Bez tych elementów sama technologia nie zapewnia przewagi strategicznej, lecz pozostaje jedynie elementem układanki w systemie obronnym.