Zdjęcie: Pixabay
26-05-2026 10:52
Estońskie władze planują wymianę floty śmigłowców ratunkowych, jednak w najbliższych latach nie przewidziano na ten cel środków finansowych. Minister spraw wewnętrznych Igor Taro poinformował, że zakup nowych maszyn wraz z dodatkowym samolotem, zapleczem technicznym i niezbędną infrastrukturą kosztowałby około 330 milionów euro. Rząd liczy, że finansowanie uda się pozyskać z nowej perspektywy budżetowej Unii Europejskiej, która rozpocznie się w 2028 roku.
Obecnie Estonia korzysta z trzech śmigłowców ratunkowych kupionych około dwadzieścia lat temu. Maszyny są jednak technicznie różne, co utrudnia ich utrzymanie i uniemożliwia wykorzystywanie wspólnych części zamiennych. Dwa śmigłowce nie posiadają również systemów przeciwoblodzeniowych potrzebnych w estońskich warunkach klimatycznych, dlatego w stałej gotowości operacyjnej pozostaje zazwyczaj tylko jedna maszyna. Policja i Straż Graniczna mają do końca roku określić, ile i jakiego rodzaju śmigłowców będzie potrzebować państwo w przyszłości.
Według przedstawicieli resortu nawet po zabezpieczeniu środków zakup i produkcja nowych śmigłowców zajęłyby co najmniej trzy lata. Estonia planuje docelowo pozyskanie pięciu śmigłowców oraz dodatkowego samolotu obserwacyjnego. Projekt obejmowałby również budowę nowych baz technicznych, punktów tankowania i lądowisk przy największych szpitalach. „Rozsądnie byłoby realizować taki projekt całościowo, by nie powtarzać błędów z przeszłości” – podkreślił doradca ministerstwa Raiko Reimann.