Zdjęcie: Nicola Johny Mirkovic unsplash.com
26-06-2026 12:39
Nowy szef Estońskiego Centrum Inwestycji Obronnych (RKIK) Elmar Vaher ocenił, że instytucja nie jest jeszcze przygotowana do działania w warunkach bezpośredniego zagrożenia wojennego ani w trakcie konfliktu zbrojnego. Vaher przyznał, że wciąż nie istnieje dopracowany i przećwiczony plan funkcjonowania w takich okolicznościach.
Od momentu objęcia przez niego stanowiska w styczniu w agencji zaszły znaczące zmiany kadrowe, w tym odejścia części kierowników działów oraz menedżerów odpowiedzialnych za kategorie i portfele zakupowe. Vaher zwrócił uwagę, że nadal nie ustalono zasad funkcjonowania systemu zamówień, zakupów i dostaw dla sił zbrojnych w warunkach wojennych. Wskazał również na braki sprzętowe i organizacyjne, w tym brak radiowych środków łączności niezbędnych do kierowania działaniami w czasie kryzysu oraz brak indywidualnego wyposażenia ochronnego dla pracowników pracujących na poligonach, takich jak hełmy czy kamizelki kuloodporne.
Nie rozwiązano także kwestii wyznaczenia schronów i centrów zarządzania kryzysowego. Trwają ustalenia dotyczące tego, którzy z około 500 pracowników podlegaliby mobilizacji. Jednocześnie szef RKIK przyznał, że nie ma jeszcze pełnej wiedzy na temat ewentualnych nieprawidłowości korupcyjnych w instytucji. Vaher podkreślił, że dynamiczny wzrost wydatków obronnych Estonii po rozpoczęciu wojny w Ukrainie znacząco zwiększył skalę odpowiedzialności instytucji. W 2022 roku wynosiły one 2,16 proc. budżetu państwa, czyli 776 mln euro, natomiast obecnie sięgają 5,46 proc., co przekłada się na ponad 2,2 mld euro.