Wiadomości

Rosnące napięcie między Bialorusią a Ukrainą

Zdjęcie: Pixabay

Rosnące napięcie między Bialorusią a Ukrainą

Dodał: Andrzej Widera

26-06-2026 09:55

Relacje Ukrainy z reżimem Łukaszenki na Białorusi nadal ulegają pogorszeniu, a obie strony wymieniają się ostrzeżeniami i oskarżeniami o przygotowania do eskalacji działań wojennych. Wczoraj prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że ukraińskie służby wywiadowcze dysponują dowodami na intensywne przygotowania wojskowe na Białorusi we wspólpracy z Rosją. Według raportu przedstawionego przez szefa wywiadu Oleha Luhowskiego, wzdłuż granicy z Ukrainą – w rejonach Kobryń–Kowel, Iwanowo–Maniewicze, Łuniniec–Sarny, Reczyca–Korosteń oraz Homel–Czernihów – dobiega końca budowa strategicznej infrastruktury drogowej oraz baz paliwowych i amunicyjnych.

Ukraiński prezydent podkreślił, że instalacje te mają przeznaczenie wyłącznie militarne, a w rosyjskiej dokumentacji są wprost powiązane z zadaniami tak zwanej SWO czyli "specjalnej operacji wojskowej", jak się określa wojnę z Ukrainą. Zełenski wezwał więc reżim Łukaszenki do natychmiastowego wstrzymania rozbudowy agresywnej infrastruktury i podjęcia kroków ku deeskalacji.

Tymczasem w odpowiedzi na te doniesienia oraz na wcześniejsze ultimatum Zełenskiego dotyczące wyłączenia retransmiterów, przedstawiciel Białorusi przy OBWE Andrej Dapkiunas wygłosił niezwykle agresywne przemówienie. Dyplomata zarzucił ukraińskiemu prezydentowi bezprawne grożenie użyciem siły militarnej wobec państwa, które oficjalnie nie bierze udziału w konflikcie, i posunął się do obraźliwych porównań pod adresem władz w Kijowie. Dapkiunas skierował ponadto otwarte ostrzeżenie do zachodnich sojuszników Ukrainy, apelując, aby zaczęli kontrolować ukraińskie władze, które jego zdaniem stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa całej Europy. Białoruski dyplomata zasugerował, że kontynuowanie militarnego i finansowego wsparcia dla Kijowa przez państwa zachodnie może w myśl logiki ukraińskich władz stać się podstawą do użycia siły przeciwko samym darczyńcom.

W tym samym czasie Łukaszenka, podczas spotkania z gubernatorem obwodu moskiewskiego Andriejem Worobiowem, przedstawił własną wersję wydarzeń, informując o rzekomych, niedawnych rozmowach z wysłannikami ukraińskiego prezydenta. Dyktator twierdzi, że osobiście przestrzegł ukraińską delegację przed próbami wciągnięcia Białorusi w wojnę, zapowiadając, że doprowadziłoby to do natychmiastowej zmiany charakteru i dynamiki konfliktu. Łukaszenka zadeklarował chęć rzeczowych negocjacji pokojowych, odrzucając jednocześnie oskarżenia, jakoby to Rosja zmuszała Białoruś do włączenia się do walk. Zapewnił, że nie zamierza wysyłać wojsk przeciwko Ukraińcom, jednak przy tym podkreślił, że w każdej sytuacji kryzysowej Białoruś pozostanie lojalnym sojusznikiem Moskwy, z którą wspólnie zabezpiecza linię frontu przed wpływami Zachodu.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.