Zdjęcie: Laura Hearts Flickr.com
22-01-2026 09:08
Jeden z lokalnych portali w eksklawie królewieckiej podał wczoraj informację, która jest wypadkową obecnej izolacji tego regionu. Niewątpliwie sankcje oraz wynikające z tego utrudnienia wpływają w coraz większym stopniu na sytuację gospodarczą i ekonomiczną, jednak pojawiły się kolejne przejawy piętrzących się cały czas problemów. Oczywiście w mediach nie ma ani słowa o faktycznych przyczynach tego stanu rzeczy.
Na początek należy zauważyć, że 25 grudnia ubiegłego roku, rosyjska poczta zawiesiła wysyłki przesyłek drogą lądową do 5 krajów: Litwy, Łotwy, Estonii, Słowenii i Chorwacji. Według lakonicznego komunikatu powodem jest rzekoma decyzja "partnera zagranicznego", który odtąd będzie przesyłał paczki - również do tych państw - tylko drogą lotniczą.
Tymczasem wczoraj media lokalne podały, powołując się na biuro gubernatora obwodu, że po wprowadzeniu przez Litwę obowiązkowego zgłaszania celnego przesyłek tranzytowych od 70 do 80 procent paczek trafia obecnie do kategorii towarów objętych sankcjami. W praktyce oznacza to konieczność kierowania ich drogą morską lub lotniczą. Władze przyznały, że taki sposób przewozu „obiektywnie prowadzi do wzrostu kosztów transportu oraz wydłużenia czasu dostawy”.
Według podanych danych Poczty Rosji standardowy czas doręczenia przesyłek z Królewca do Petersburga wynosi obecnie do dziesięciu dni, a do Moskwy do dwunastu. Operator zaznacza przy tym, że terminy te mogą ulegać zmianom ze względu na warunki atmosferyczne. W korespondencji z urzędami jedna z klientek zwróciła uwagę, że jej kontrahent w Moskwie oczekiwał na paczkę przez 22 dni.
W odpowiedzi na zapytania medialne Poczta Rosji potwierdziła, że od 1 stycznia 2026 roku wszystkie przesyłki z Królewca są transportowane wyłącznie promami oraz samolotami. Przedstawiciele spółki podkreślili jednocześnie, że oficjalne normy czasu doręczeń dla tych usług nie zostały zmienione, podobnie jak ceny. „Terminy dostaw pozostają bez zmian” – przekazało biuro prasowe, dodając, że trwa dostosowywanie całego łańcucha logistycznego do nowych realiów. Tym niemniej kwestia paczek to kolejny kłopot dla i tak już skomplikowanej logistyki regionu, co zapewne przełoży się również na kolejne ograniczenie dla społeczeństwa.